Braster zrobi mega emisję

opublikowano: 08-01-2019, 22:00

Spółka telemedyczna może wyemitować do 23 mln akcji w ofercie prywatnej bez prawa poboru. To 2,5 razy więcej, niż jest obecnie w obrocie.

Co się odwlekło, to nie uciekło. Pod koniec listopada walne zgromadzenie telemedycznego Brastera zebrało się po raz pierwszy, by podjąć decyzję o dużej, prywatnej emisji akcji bez prawa poboru, z której pieniądze mają pozwolić spółce na dalsze funkcjonowanie. Podjęcie decyzji okazało się jednak niemożliwe — na walnym zarejestrowali się bowiem posiadacze jedynie 28 proc. akcji, tymczasem do podjęcia takiej uchwały konieczna była obecność reprezentantów co najmniej jednej trzeciej kapitału.

Za drugim razem poszło łatwiej, bo wymogu kworum już nie było. Na wtorkowym walnym obecni byli akcjonariusze, reprezentujący jedynie 17 proc. kapitału spółki. Bez głosów sprzeciwu uchwalili emisję, która mocno rozwodni dotychczasowych inwestorów.

Zgodnie z przyjętą przez walne uchwałą zarząd Brastera może zaoferować nowym inwestorom maksymalnie 23,07 mln nowych akcji, których cena emisyjna zostanie dopiero ustalona. Obecnie kapitał zakładowy spółki dzieli się na 9,17 mln walorów. Spółka, która zgodnie z wypowiedziami prezesa ma pieniądze na funkcjonowanie tylko do końca drugiego kwartału tego roku, liczy na pozyskanie nawet 50 mln zł z oferty prywatnej. Celuje w inwestorów spoza Polski.

— Zdajemy sobie sprawę, że w Polsce oczekiwania wobec spółki były duże, a inwestorzy nie postrzegają nas teraz dobrze, bo nie zrealizowaliśmy zapowiedzi. Szukamy inwestorów zagranicznych, którzy znają branże life science i zdają sobie sprawę, że proces budowy biznesu trwa w niej lata — mówił pod koniec listopada Marcin Halicki, prezes Brastera.

Braster, który w ofercie publicznej w 2017 r. zebrał od inwestorów 40,5 mln zł, sprzedając im walory po 13,5 zł za sztukę, teraz jest wyceniany na giełdzie na 20 mln zł, a za jedną akcję płaci się 2,17 zł. To i tak postęp, bo w połowie listopada spółka sięgnęła historycznego dna na poziomie 0,82 zł za walor.

Braster pracuje nad urządzeniem do samodzielnego badania piersi. Przy okazji emisji publicznej roztaczał przed inwestorami wizje globalnej ekspansji, ale na razie sprzedawał urządzenia głównie w Polsce, a niedawno postanowił zmienić model sprzedaży i zamiast trafiać bezpośrednio do użytkowniczek liczy na popyt w gabinetach lekarskich. W sierpniu ubiegłego roku spółka rozpoczęła przegląd opcji strategicznych , a w ostatnich miesiącach informowała o rozpoczęciu sprzedaży w Bułgarii i na Ukrainie.

Spółka w ciągu trzech kwartałów ubiegłego roku wygenerowała na sprzedaży 0,44 mln zł przychodów, tracąc jednocześnie 15,2 mln zł na poziomie netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu