Brazylia dała dobry przykład

Justyna Dąbrowska
08-11-2016, 22:00

Takiej hossy po zmianie prezydenta, jak w kraju kawy, życzyliby sobie inwestorzy na całym świecie

O 20 proc. urósł Bovespa, indeks brazylijskiej giełdy, od 12 maja, kiedy Michel Temer przejął obowiązki prezydenta od znienawidzonej przez społeczeństwo Dilmy Rousseff. Takiego impulsu powyborczego w Stanach Zjednoczonych nikt się nie spodziewa, ale Brazylia to doskonały przykład na to, czego potrzeba, by rosły zyski inwestorów.

Także tych z Polski, bo rodzime fundusze inwestujące w Ameryce Łacińskiej zarobiły w tym roku ponad 30 proc. Investor Ameryka Łacińska zanotowało od początku stycznia 34-procentową stopę zwrotu, o 3 pkt. proc. niższy jest wynik NN Ameryki Łacińskiej.

Paradoks stabilności

Radosław Sosna, menedżer ds. rozwoju produktów i analiz rynkowych NN Investment Partners TFI, wskazuje, że inwestycje w Ameryce Łacińskiej koncentrują się na dwóch krajach — Meksyku i Brazylii właśnie, które łącznie stanowią ok. 95 proc. składu portfela funduszu z oferty towarzystwa. Jego aktywa to nieco ponad 30 mln zł.

— W tym roku pozytywny wpływ na wyniki miały przede wszystkim brazylijskie: giełda i waluta. Meksyk zachowywał się gorzej na tle innych krajów Ameryki Łacińskiej, w które inwestujemy. To pewnego rodzaju paradoks, bo spośród krajów z tego regionu wyróżnia się zdrowszą sytuacją polityczną i gospodarczą — mówi Radosław Sosna.

Ekspert wskazuje także na odwrotny kierunek zmian wartości walut brazylijskiej i meksykańskiej — real w rok zyskał do dolara 14 proc., a peso straciło 16 proc. Tu kluczowa była polityka — w Brazylii sytuacja się unormowała, w wartość meksykańskiej waluty biło natomiast rosnące poparcie dla Donalda Trumpa.

Nie tylko ropa

Nie ma wątpliwości, że rozstrzygnięcie wyborów w Stanach Zjednoczonych będzie mieć niebagatelne znaczenie dla kontynuacji hossy na giełdzie w Sao Paulo. I to z kilku powodów.

Rywalizacja Clinton — Trump dla rynków oznaczała grę pod siłę dolara (w tej walucie denominowana jest nie tyko większość transakcji w krajach regionu, ale również zadłużenie, co decyduje o zdolności do spłaty ze zobowiązań), termin najbliższej podwyżki stóp procentowych przez Fed, skalę protekcjonizmu USA w handlu międzynarodowym i wreszcie — ceny ropy naftowej. To właśnie odbicie cen surowca było fundamentem hossy na wielu rynkach wschodzących, w tym w Brazylii.

— Ten rok, w odróżnieniu od poprzednich, był generalnie dobry dla rynków rozwijających się. Szczególnie widoczne było to w pierwszej połowie roku, kiedy emerging markets wspierały rosnące ceny surowców — mówi Mikołaj Stępniewski, zarządzający funduszem Investor Ameryka Łacińska, którego aktywa wynoszą niespełna 20 mln zł.

Cena ropy brent przez większą część października przekraczała 50 USD za baryłkę. W szczytowym momencie zbliżyła się do poziomu 53 USD, odnotowując roczne maksimum. W porównaniu z poziomem z dołka w styczniu (27,2 USD) jest obecnie 70 proc. droższa. W ostatnich tygodniach kurs spadł o kilka procent, a w ślad za nim spadły notowania indeksu Bovespa. Nie samą ropą jednak brazylijska giełda stoi, ale również polityką. Także lokalną.

— Odwołanie Dilmy Rousseff ze stanowiska prezydenta Brazylii [oficjalnie 31 sierpnia — red.] tamtejszy rynek przyjął bardzo pozytywnie, z nadzieją, że jej następca Michel Temer będzie bardziej przyjazny rynkom niż poprzedniczka — mówi Mikołaj Stępniewski.

W wymiarze globalnym oprócz polityki nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych ważne będzie też to, jak szybko wzrosną stopy procentowe Fedu. — Zakładamy, że do podwyżki stóp przez amerykański bank centralny dojdzie w grudniu.O jej skutkach dla rynków wschodzących w dużej mierze zadecyduje komunikacja Fedu i skala wprowadzanych zmian — mówi Radosław Sosna.

Eksperci zgodnie twierdzą, że powtórzenie wyników funduszy inwestujących w rynki Ameryki Łacińskiej z tego roku będzie nie lada wyzwaniem i trudno spodziewać się utrzymania dwucyfrowych stóp zwrotu w dłuższym okresie.

— Wycena krajów Ameryki Łacińskiej nie jest już tak atrakcyjna jak na początku roku, a przed tym regionem stoi sporo wyzwań. Nie spodziewałbym się już tak spektakularnych zwyżek — prognozuje Radosław Sosna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brazylia dała dobry przykład