Przyczyniła się do tego kombinacja globalnego spadku cen surowców, skandalu korupcyjnego we wspieranym przez państwo gigancie paliwowym Petrobras oraz pogłębiający się kryzys polityczny.
Produkt krajowy brutto kraju skurczył się w ubiegłym roku o 3,8 proc. Tym samym 2015 był najgorszym rokiem dla brazylijskiej gospodarki od 1981 r., gdy PKB spadło o 4,4 proc.
Brazylia ma za sobą rok niechlubnych rekordów. Bezrobocie w październiku wzrosło do 7,9 proc. i było najwyższe od sześciu lat. Inflacja wspięła się na 12-letni szczyt do 10,67 proc. Krajowa waluta, real, straciła dwie trzecie swojej wartości do amerykańskiego dolara, a deficyt fiskalny osiągnął rekordowy poziom 10,3 proc. PKB.
2016 r. nie zapowiada się lepiej. Ekonomiści oczekują, że w tym roku brazylijska gospodarka skurczy się o kolejne 3,5 proc. Jeśli prognozy okazałyby się trafne, byłyby to pierwsze dwa lata z rzędu spadku PKB od lat 30.



