BRE Bank wygrywa skutecznym zarządem

Paweł Zielewski
opublikowano: 2001-03-02 00:00

BRE Bank wygrywa skutecznym zarządem

Specjaliści rynku kapitałowego wybrali giełdową spółkę roku 2000

Po raz drugi doradcy inwestycyjni i maklerzy wybrali giełdową spółkę roku. Tym razem — bez większych wahań — miano to przyznali BRE Bankowi. Wśród trzech finalistów znalazło się również Pekao SA, co może świadczyć o wierze specjalistów we wzrostową siłę sektora bankowego.

Wojciech Kostrzewa, prezes BRE Banku, ma powody do zadowolenia. Zdaniem doradców inwestycyjnych i maklerów, kierowana przez niego instytucja zasługuje na miano lidera w większości kategorii „naj..., naj...”: BRE Bank został uznany za najlepszą spółkę 2000 roku ze względu na perspektywy rozwoju, najlepsze relacje z inwestorami, w końcu — najlepszą, gdy weźmie się pod uwagę kompetencje zarządu.

Bez przeszkód i stresów

Sceptycy mogą się obruszyć, że warszawska instytucja postrzegana jest obecnie jako aktywny uczestnik wydarzenia zasługującego na tytuł „wpadki roku”, czyli transakcji zakupu i prób odsprzedaży pakietu akcji Optimusa. Z drugiej jednak strony, znając skuteczność Wojciecha Kostrzewy, można z powodzeniem założyć, że „wpadka roku” zamieni się w końcu w „zwycięstwo roku”, mimo że zyski nijak nie będą przypominały pierwotnych założeń.

Z tego właśnie powodu doradcy inwestycyjni, analitycy giełdowi i maklerzy, którzy oceniali kompetencje zarządów, zdecydowali się przyznać spółce aż 6,64 pkt w siedmiostopniowej skali. Sześć punktów „zarobił” zarząd Prokom Software, którym kieruje Ryszard Krauze. To przede wszystkim zasługa odważnego, acz ryzykownego kroku by zostać jednym z motorów ruchów konsolidacyjnych w sektorze IT.

Lokomotywa sektora

O włos jedynie, bo zdobywszy 5,93 pkt w siedmiostopniowej skali, znalazł się za Prokomem Bank Pekao SA. Maria Wiśniewska, prezes banku, została uhonorowana głównie za skuteczność w przeprowadzaniu restrukturyzacji instytucji.

Kiedy w październiku 1999 roku prezes Pekao SA ogłaszała strategię banku i zamierzenia dotyczące wyników finansowych w następnych latach, analitycy z ogromnym sceptycyzmem podchodzili do jej słów. Niewielu wierzyło, że ambitny plan zmian ma jakiekolwiek szanse powodzenia, a rynek nie szczędził słów krytyki, uznając, że strategia została wymuszona przez włoski UniCredito Italiano. Maria Wiśniewska okazała się jednak osobą konsekwentną i kompetentną.

Obserwatorzy rynku mają jednak uwagi co do jakości relacji z inwestorami tak Prokomu, jak i Pekao SA.

Niemniej jednak liderzy rankingu „Giełdowa spółka 2000 roku” — choć na różnych miejscach — zawsze są w pierwszej dziesiątce w każdej kategorii.

Grzech zaniechania

Najlepsi jeszcze długo zostaną najlepszymi. Prawdziwy problem z jakością zarządzania — zdaniem analityków, doradców inwestycyjnych i maklerów — mają spółki, których kurs poszedłby do góry już następnego dnia po zmianie zarządów.

W gronie tym znalazły się nie tylko niewielkie firmy o fatalnej kondycji finansowej, ale i spółki postrzegane czasem jako jedne z lokomotyw swoich sektorów. Obserwatorzy uznali, że zmiana zarządu na dobre wyszłaby Beton Stalowi, Pażurowi, Tonsilowi, ZPUE Wypychewicz, Pozmeatowi, Mostostalowi Warszawa, Odlewniom Polskim, Bankowi Częstochowa (co jest już kwestią tygodni) czy Animexowi.

Mała wiara analityków każe im zdecydowanie nie polecać kupna akcji Tonsilu, Ponaru-Wadowice, Trans Universalu Poland, Oceanu czy Beton Stalu. W tym samym gronie znalazły się też spółki giełdowe kameleony: 7Bulls.com i Chemiskór, co nie wróży najlepiej gwałtownym zmianom strategii tych, którzy właśnie się do niej przymierzają.

Paweł Zielewski

[email protected] tel. (22) 611-62-29

W sondażu Instytutu Badania Opinii i Rynku Pentor wzięło udział 150 specjalistów rynku kapitałowego: analityków, maklerów i doradców inwestycyjnych. Badanie przeprowadzono 12-15 lutego 2001 r.