BRE lepszy od prognoz

Eugeniusz Twaróg
opublikowano: 2008-05-07 00:00

Po banku nie widać zapowiadanego spowolnienia na rynku kredytów hipotecznych. W I kwartale sprzedawały się bardzo dobrze.

Po banku nie widać zapowiadanego spowolnienia na rynku kredytów hipotecznych. W I kwartale sprzedawały się bardzo dobrze.

Analitycy obstawiali maksymalnie 342 mln zł zysku, przy konsensusie na poziomie 329 mln zł. Tymczasem w kasie BRE Banku po I kw. zostało 350 mln zł (427 mln zł brutto). Spory udział w wyniku miały wpływy ze sprzedaży udziałów w spółce Vectra — zwiększyły zyski o 137 mln zł.

— Bez tej transakcji wynik banku z działalności operacyjnej i tak jest bardzo przyzwoity — mówi Marta Czajkowska, analityk KBC Securities.

BRE Bank zalicza się do instytucji, które zawirowania na rynku funduszy inwestycyjnych przyjęły bez specjalnych sensacji.

— Udział produktów inwestycyjnych w przychodach z tytułu opłat i prowizji wyniósł na koniec marca 7,4 proc. — mówi Andre Carls, wiceprezes banku.

Po banku nie widać też zapowiadanego spowolnienia na rynku kredytów hipotecznych. Sprzedawały się one bardzo dobrze. Po I kw. wartość ich portfela w Multibanku i mBanku wzrosła do 12,6 mld zł z 11,1 mld zł na zakończenie 2007 r. i 8,2 mld zł po trzech miesiącach ubiegłego roku.

— I kwartał był bardzo, bardzo dobrym okresem na ekspansję na tym rynku — mówi Mariusz Grendowicz, prezes banku.

Łącznie wartość kredytów udzielonych przez BRE przedsiębiorstwom i klientom detalicznym wzrosła o 10 proc., do 37 mld zł. Wolniej rozwijała się akcja depozytowa (dynamika 3,7 proc.), co szef banku tłumaczy sezonowością takich produktów. Jak wyjaśniał, na początku roku przedsiębiorcy wycofują część swoich depozytów.

Segment klientów biznesowych rozwijał się w I kw. szybciej niż detaliczny. Pion korporacji i rynków finansowych wypracował dwie trzecie zysku całej grupy. Detal dorzucił do wspólnej kasy 76 mln zł (brutto) — o 18 proc. więcej niż przed rokiem. Pieniędzy byłoby więcej, gdyby nie wydatki na mBank w Czechach i na Słowacji, które kosztowały BRE 27 mln zł (brutto).

Mariusz Grendowicz potwierdził wcześniejsze zapowiedzi, że ekspansja zagraniczna mBanku zostaje na razie zawieszona — skoncentruje się teraz na umacnianiu pozycji u południowych sąsiadów. Nie będzie natomiast oddziału mBanku w Londynie, jak planowano wcześniej. W londyńskim City będzie działać tylko centrum sprzedaży kredytów hipotecznych