Brenntag weźmie Orlen Polimer

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-04-20 00:00

Ta transakcja da koncernowi czołową pozycję na rynku polskim w dystrybucji tworzyw. A to dopiero jego pierwsze słowo...

Brenntag, międzynarodowy dystrybutor chemikaliów, finalizuje zakup należącej do Orlenu firmy Orlen Polimer, obracającej polipropylenem i polietylenem, stosowanymi do produkcji tworzyw sztucznych. Pod koniec kwietnia podpisze ostateczną umowę i stanie się właścicielem 100 proc. udziałów w spółce.

Na szybkiej ścieżce

Orlen postanowił sprzedać Orlen Polimer po utworzeniu z Basellem — producentem poliolefin (polipropylen, polietylen) — spółki Basell Orlen Polyolefins, zajmującej się ich produkcją i dystrybucją. Koncern chce w ten sposób uniknąć wewnętrznej konkurencji w grupie.

— Uzyskaliśmy już wszystkie zezwolenia potrzebne do zawarcia tej transakcji. Po jej sfinalizowaniu Orlen Polimer zostanie inkorporowany przez Brenntag — mówi Zenon Maślona, prezes Brenntaga w Polsce.

Koncern nie chce ujawnić, ile wyda na zakup spółki. Nieoficjalnie jednak udało nam się ustalić, że w grę może wchodzić 2 mln EUR (ponad 9,6 mln zł). Zakup Orlen Polimer pozwoli mu osiągnąć pozycję lidera dystrybucji tworzyw sztucznych.

— Do tej pory ten segment rynku nie był naszą mocną stroną — twierdzi Zenon Maślona.

Nie chce mówić, jak będzie potem walczył o rynek dystrybucji tworzyw. Niewykluczone, że Brenntag przeprowadzi dalsze akwizycje. Prowadzi już rozmowy z kolejnymi firmami.

Rynek przed rewolucją

Na tym nie kończą się plany koncernu. Brenntag chce poszerzyć wpływy w dystrybucji chemikaliów dla przemysłu spożywczego i paszowego oraz komponentów farb i lakierów.

— Jesteśmy zainteresowani współpracą kapitałową z firmami obracającymi produktami niszowymi, a także pozyskiwaniem nowych dostawców i rozszerzeniem kooperacji z dotychczasowymi — podkreśla Zenon Maślona.

Jego zdaniem, dystrybucja chemikaliów w Polsce jest bardzo rozdrobniona i w ciągu kilku lat dojdzie do jej konsolidacji.

— Wyłoni się kilka firm dużych i kilka średnich. Dystrybucja wymaga silnego zaplecza kapitałowego, a tego wiele drobnych firm nie posiada — dodaje Zenon Maślona.