Brexit plącze nogi, ale nie przewraca

opublikowano: 03-06-2018, 22:00

Decyzja o opuszczeniu struktur unijnych sprawiła, że z zeszłorocznej gospodarczej hossy Brytyjczycy uszczknęli niewiele. Polsce nie jest to obojętne

Gospodarka Wielkiej Brytanii przez lata rozwijała się w tempie porównywalnym do dyktowanego przez kraje strefy euro. Nawet więcej — od końca 2011 r. do połowy 2015 r., gdy państwa połączone wspólną walutą borykały się ze skutkami kryzysu zadłużeniowego, szło jej wyraźnie lepiej. W ubiegłym roku jednak, gdy regułą było przyspieszanie tempa wzrostu, w szczególności dzięki sprzyjającej koniunkturze globalnej, brytyjska gospodarka rozwijała się wolniej niż we wcześniejszych latach.

W ciągu ostatnich dwóch lat roczna dynamika PKB z kwartału na kwartał przesuwała Brytyjczyków na coraz odleglejsze pozycje w unijnej tabeli. 2,7-procentowy wzrost po pierwszym kwartale 2015 r. zapewnił jej 12. miejsce i był to wynik o 0,5 pkt. proc. wyższy od unijnej średniej. Z kolei 1,4 proc. zanotowane w czwartym kwartale 2017 r. uplasowało ją dopiero na przedostatnim miejscu. Wolniej rozwijała się wówczas tylko Dania, a europejski przeciętniak biegł blisko dwukrotnie szybciej, bo w tempie 2,7 proc. To, że gospodarcza hossa w dużej mierze przeszła Brytyjczykom koło nosa, jest ceną za decyzję o opuszczeniu struktur unijnych.

O tym, jak wygląda mechanizm transmisji efektów brexitu na wyniki brytyjskiej gospodarki, opowiada Mark Berrisford-Smith, główny ekonomista w pionie bankowości korporacyjnej londyńskiego banku HSBC (wywiad obok). Niestety, statystyki o wymianie handlowej między Wielką Brytanią a Polską mogą sugerować, że my także dorzucamy się do rachunku. Wprawdzie nasz eksport na Wyspy w ubiegłym roku rósł, ale wyraźnie wolniej niż eksport ogółem (5,5 proc. r/r w przypadku Wielkiej Brytanii i 10,2 proc. ogółem — dane GUS w euro).

Podobnie było w przypadku importu (3,3 proc. i 12,3 proc.). W konsekwencji w 2017 r. spadł udział naszych obrotów handlowych z Brytyjczykami — w eksporcie do 6,4 proc. (z 6,7 proc. w 2016 r.), a w imporcie do 2,4 proc. (z 2,6 proc.; więcej na grafice). Mark Berrisford-Smith podkreśla, że wyciąganie wniosków na podstawie danych handlowych za jeden rok jest ryzykowne, bo statystyki z tej grupy charakteryzuje spora zmienność. Przyznaje jednak, że informacje o negocjacjach w sprawie brexitu uważnie śledzić powinni w szczególności polscy producenci żywności. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Justyna Dąbrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Brexit plącze nogi, ale nie przewraca