Brødrene, czyli bracia

BAW
opublikowano: 18-10-2017, 22:00

E-GAZELE BIZNESU 2017: LIDER PODKARPACKI — GENTLE-MAN.PL (13. MIEJSCE W KRAJU)

Klienci podkarpackiej e-Gazeli to głównie mężczyźni, którzy cenią modne akcesoria i dodatki. Ale niebawem firma zaoferuje też kolekcję damskiej galanterii skórzanej

Odkąd pamiętam, razem z bliźniakiem Tomkiem zawsze chcieliśmy mieć własną firmę. Nie wiedzieliśmy, czym będziemy się zajmowali, ale wiedzieliśmy, że zawsze będziemy trzymali się razem i w końcu spełnimy wspólne marzenie — mówi Wojciech Giefert, współwłaściciel firmy Gentle-Man. Po maturze przeprowadzili się z rodzinnego Jasła do Rzeszowa. Zaczęli studia i pracę. Przewinęli się przez wiele firm, wykonując najróżniejsze zajęcia: bar, call centre, wykładanie towaru w supermarketach, kluby fitness, firmy kurierskie, agencje reklamowe, hotele dla psów.

— Pracując dla największych sklepów internetowych w Polsce, mogliśmy zobaczyć od kuchni, jak funkcjonuje duże e-przedsiębiorstwo. Temat własnej firmy pojawiał się coraz częściej. Widząc, jak szybko rozwijają się sklepy internetowe i znając zasady ich funkcjonowania, uznaliśmy, że sami zrobimy to dużo lepiej — opowiada Wojciech Giefert. Przyszedł czas na określenie branży, wymyślenie nazwy, szukanie dostawców oprogramowania.

— Zawsze interesowała nas moda męska, więc oczywistym wyborem był sklep dla mężczyzn. Nazwa miała być prosta i łatwa do zapamiętania. Początki nie były łatwe. Ciągły brak czasu i pieniędzy na inwestycje uniemożliwiał nam rozwój. Pewnego dnia przy ognisku ze znajomi padła propozycja wyjazdu do pracy za granicę. Dwa dni później byłem już w autokarze do Niemiec. Tomek został w Rzeszowie i zajął się firmą. Zarobione pieniądze zainwestowaliśmy w oprogramowanie, produkty i reklamę. W końcu firma zaczęła przynosić zyski, a my mogliśmy zaplanować kolejne etapy rozwoju — podkreśla Wojciech Giefert.

To się liczy. Najważniejsze w prowadzeniu biznesu jest jego ciągłe ulepszanie. Nieustępliwe i konsekwentne dążenie do doskonałości — mówi Wojciech Giefert (z prawej, obok bliźniak Tomasz).

W 2015 r. pojawił się pomysł własnej produkcji. Zaczęli projektować torby. W ubiegłym roku zaczęli budowanie marki Brødrene. — Brødrene to po norwesku bracia. W kwietniu 2016 uruchomiliśmy sklep producencki www.brodrene.eu i zaczęliśmy szukać partnerów biznesowych. Współpracujemy z kilkudziesięcioma przedsiębiorstwami z Polski i zagranicy. W działania w sklepach i produkcji zaangażowanych jest 10 osób. Stawiamy na unikalność oferty i doradztwo. By konkurować z największymi e-sklepami, trzeba czegoś więcej niż najniższych cen — dodaje współwłaściciel firmy Gentle-Man. Priorytet na przyszły rok to stworzenie kolekcji damskiej galanterii skórzanej Brødrene. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BAW

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Brødrene, czyli bracia