Brokerzy mają za mało praktyki
Nowe przepisy wprowadzą wymóg zdobycia doświadczenia w zawodzie
SIŁA W NEGOCJACJACH: Brokerzy — jako grupa zawodowa — mają większe w porównaniu z agentami pole do negocjacji wysokości cen ubezpieczenia — twierdzi Adam Kunikowski, właściciel biura brokerskiego Asysta z Warszawy. fot. Małgorzata Pstrągowska
Na rynek brokerski od kilku lat trafiają ludzie bez żadnej praktyki w zawodzie — wystarczy bowiem zdać egzamin, by wykonywać obowiązki brokera. Specjaliści twierdzą, że jest to niedopuszczalne. Sytuację może zmienić przygotowywana ustawa o ubezpieczeniach.
Od 1996 roku, by zostać brokerem, wystarczy zdać egzamin państwowy. Przed tym terminem nie wymagano go, ale potrzebny był za to staż w ubezpieczeniach. Zdaniem ekspertów, zdany egzamin to za mało, by powierzyć brokerowi swój majątek lub życie. Dawniej zdający egzaminy brokerskie pracowali już w zawodzie. Obecnie zaś około połowy osób stających przed komisją dysponuje czysto teoretyczną wiedzą.
— Egzamin jest potrzebny, jednak obok niego powinien też istnieć obowiązek odbycia praktyk lub stażu. Brak praktycznego doświadczenia może być przyczyną wielu problemów. A przecież na brokerze ubezpieczeniowym spoczywa duża odpowiedzialność — uważa Adam Kunikowski, właściciel biura brokerskiego Asysta z Warszawy.
Zmiany są pewne
Za koniecznością terminowania w zawodzie przed zdaniem egzaminu opowiada się także Tomasz Mintoft-Czyż, prezes Stowarzyszenia Brokerów Polskich.
— Egzamin brokerski nie może być wystarczającym sprawdzianem wiedzy osoby ubiegającej się o pracę w tym zawodzie. Praktyka jest niezastąpiona, o czym można się przekonać właśnie podczas egzaminu, gdy okazuje się, że ludzie, którzy jej nie posiadają mają na przykład problemy z przygotowaniem oferty ubezpieczeniowej — mówi Tomasz Mintoft-Czyż.
Obecnie obowiązująca ustawa o ubezpieczeniach zostanie znowelizowana lub zastąpiona zupełnie nową.
— Widzimy konieczność odbycia praktycznego stażu przez brokerów. Prace nad nową formą ustawy są zaawansowane. Przewiduje ona obowiązek odbycia stażu w zakładzie ubezpieczeń lub agencji brokerskiej. Być może ponownie zostanie wprowadzony trzyletni okres stażu, ale to na razie tylko projekt — twierdzi Danuta Wałcerz, prezes Państwowego Urzędu Nadzoru Ubezpieczeń.
Podnoszenie poprzeczki
Domagający się wprowadzenia obowiązku praktyki w zawodzie przedstawiciele środowiska brokerskiego zdają sobie też sprawę, że nie można zapominać o znajomości teorii. Drugi postulat zgłaszany przez Stowarzyszenie Brokerów Polskich dotyczy stałego weryfikowania wiedzy brokera. Według Tomasza Mintoft-Czyża, brokerzy mieliby co roku zdobywać określoną liczbę punktów biorąc udział w szkoleniach teoretycznych.
— Dzięki temu obowiązkowi praktykujący brokerzy stale podnosiliby kwalifikacje. System punktowy z powodzeniem działa na Zachodzie. Sam uzyskałem licencję brokerską w stanie Minnesota, gdzie obok zdania egzaminu wymagano, by broker co roku uzyskiwał dwadzieścia punktów za uczestnictwo w szkoleniach. Jest to kwestia prestiżu zawodowego — tłumaczy prezes SBP.