Brokerzy ubezpieczeniowi łączą siły

opublikowano: 18-02-2019, 22:00

MAK Ubezpieczenia i Sopockie Towarzystwo Brokerzy Ubezpieczeniowi wspólnymi siłami chcą zgarnąć z rynku ponad miliard złotych ze sprzedanych polis.

Andrzej Wasilewski, prezes firmy MAK Ubezpieczenia, fuzję z konkurencyjnym brokerem zapowiadał w październiku zeszłego roku. Wówczas rozmowy prowadził z trzeba podmiotami z rynku. W poniedziałek zarząd spółki poinformował, że łączy się ze spółką Sopockie Towarzystwo Brokerzy Ubezpieczeniowi (STBU) w ramach wymiany udziałów. Szczegóły transakcji objęte są tajemnicą.

— Naszym celem jest pozycja lidera pod względem jakości obsługi klientów. Dysponując wspólnie 100-osobowym zespołem brokerów, będziemy mogli zaoferować najwyższy poziom ekspertyzy ubezpieczeniowej, adresując potrzeby wszystkich klientów bez względu na skalę prowadzonego przez nich biznesu. Jesteśmy pierwszym polskim brokerem prowadzącym ekspansję na rynkach międzynarodowych, a połączenie sił pozwoli nam na jeszcze szybszy rozwój naszych międzynarodowych biznesów, które już dziś funkcjonują z powodzeniem w Czechach, na Węgrzech, Litwie, Łotwie, w Estonii, Bułgarii, Słowacji, Rumunii i Słowenii — informuje Bartosz Grześkowiak, wiceprezes zarządu MAK Ubezpieczenia.

MAK Ubezpieczenia w 2017 r. roku osiągnął 780 mln zł przypisu składki. Fuzja ma pomóc zarządowi osiągnąć w tym roku przypis składki ubezpieczeniowej brutto przekraczający miliard złotych. Jeśli uda się osiągnąć ten cel, padnie rekord, bowiem żadnemu pośrednikowi ubezpieczeniowemu dotychczas to się nie udało. Podobne ambicje ma multiagencjaUlinik, która o takich planach poinformowała pierwsza już w 2017 r. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi na pytanie, czy się udało. Zarówno MAK Ubezpieczenia, jak i STBU, działają na rynku od ponad 20 lat. Pierwsza specjalizuje się w ubezpieczeniach komunikacyjnych, druga w ochronie majątku korporacyjnego, polisach ochronnych typu D&O, morskich, inwestycji, a także tzw. grupówkach i życiówce. Obie spółki zachowają swoje dotychczasowe nazwy i odrębność. Nie zmieni się również kierownictwo w obu spółkach, które łącznie zatrudniają ponad 400 pracowników, w tym 100 licencjonowanych brokerów.

— Nie planujemy redukcji zatrudnienia. Co więcej, w związku z założonym dynamicznym rozwojem oraz komplementarnością naszych biznesów, zakładamy duże zapotrzebowanie na kolejnych fachowców — deklaruje przedstawiciel zarządu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy