Brokerzy wchodzą na CeTO
PRZYSZŁOŚĆ W GIEŁDACH: Dariusz Marciniak, prezes Krak-Brokers, przyszłość spółki wiąże z działalnością maklerską na giełdach towarowych, o czym świadczy założony na ten rok znaczny wzrost przychodów z tego tytułu. fot. ARC
Na rynku pozagiełdowym zadebiutują dziś walory krakowskiej spółki Krak-Brokers. Do regulowanego obrotu na rynku powszechnym CeTO dopuszczonych zostało 777 676 akcji o wartości nominalnej 1 zł. Wchodzące walory są akcjami zwykłymi na okaziciela serii C, D i F, oferowanymi wcześniej kolejno po 2,00 zł, 3,27 zł i 4,00 zł.
Spółka specjalizuje się w sprzedaży towarów rolno-spożywczych. W zeszłym roku z tego tytułu osiągnięto blisko 98 proc. wszystkich przychodów. Prezes Krak-Brokers duże nadzieje wiąże z biurem maklerskim akredytowanym przy WGT. Już w tej chwili realizuje tam blisko 40 proc. wszystkich transakcji terminowych. Działalność maklerska prowadzona jest również na kilku innych giełdach towarowych w kraju, gdzie przedmiotem obrotu są przede wszystkim tłuszcze, zboża i mięso mrożone.
Narastające kłopoty sektora rolno-spożywczego nie przeszkadzają spółce w uzyskiwaniu coraz lepszych wyników finansowych. Prognozy zarządu na najbliższe dwa lata zakładają dalszy wzrost przychodów i zysku netto. W tym roku sprzedaż Krak-Brokers ma być wyższa o ponad 78 proc. od uzyskanej w 1998 roku. Jeśli potwierdzą się te założenia, to na koniec 1999 roku rentowność sprzedaży netto wyniesie 2,4 proc. W opinii Dariusza Marciniaka, prezesa spółki, wykonanie tegorocznych prognoz jest w tej chwili nie zagrożone.
Za rok spółka zamierza przeprowadzić nową emisję akcji. Z prawa poboru zostaną wyłączeni dotychczasowi akcjonariusze, a wielkość emisji nie powinna przekroczyć 1 mln akcji. Obecnie na kapitał akcyjny Krak-Brokers składa się 950 tys. akcji, które znajdują się w posiadaniu dziewięciu akcjonariuszy. Jak przewidują specjaliści, małe rozproszenie akcjonariatu może być przyczyną niewielkiej płynności walorów. By zminimalizować to zagrożenie, zarząd prawdopodobnie przeprowadzi nową emisję.