Nowe technologie pozwolą polskim firmom umocnić się w Europie
Z około 13 mld euro, jakie Polska dostała z budżetu Unii na lata 2007-13, znaczna część zostanie wydana na unowocześnienia.
Polscy przedsiębiorcy zbyt wolno wprowadzają innowacje — wynika z najnowszych badań Głównego Urzędu Statystycznego (GUS). W raporcie GUS czytamy, że odsetek firm stosujących nowe rozwiązania w działalności wzrasta, ale tempo procesu pozostawia wiele do życzenia. Brak innowacji zagraża polskim firmom — ostrzegają eksperci.
— Kto nie idzie naprzód, ten się cofa. Szczególnie dzisiaj, kiedy tracimy w Europie przewagę niskich kosztów produkcji. Wyprzedzają nas pod tym względem Bułgaria i Rumunia oraz kraje dalekiego Wschodu. Żeby nasze firmy były konkurencyjne w Unii, musimy nadrabiać nowoczesnymi technologiami, bo walczymy na równych zasadach z krajami wysoko rozwiniętymi — podkreśla Janusz Lewandowski, ekonomista, eurodeputowany Platformy Europejskiej.
Do góry, ale pod wiatr
Podobnego zdania jest Adam Ambrozik, ekspert Konfederacji Pracodawców Polskich.
— W warunkach silnej rywalizacji, żeby przedsiębiorstwo mogło utrzymać pozycję na rynku, musi stale wprowadzać nowoczesne rozwiązania. Dotyczy to właściwie wszystkich dziedzin działalności — produktowej, procesowej, organizacyjnej czy marketingowej. Firma, która tego nie robi, przegrywa z konkurencją — przekonuje Adam Ambrozik.
Wiarę w potrzebę unowocześniania działalności podziela mniej niż połowa rodzimych firm. Odsetek przedsiębiorstw z sektora przemysłu, które wprowadziły w latach 2004-06 innowacje w organizacji, wyniósł 44,8 proc., czyli jedynie o 4,8 proc. więcej niż w latach 2002-04. Co gorsza, zmalał w tym czasie udział firm przemysłowych, które wprowadziły innowacje w dziedzinie wytwarzanych produktów — z 45,6 do 42,5 proc. Podobnie wygląda sytuacja wśród firm usługowych.
Na szczęście nieco wyraźniej wzrosły w 2006 r. nakłady na przedsięwzięcia innowacyjne — w przemyśle o 12,9 proc. (w stosunku do roku 2005), w sektorze usług — o 18 proc. (w stosunku do roku 2003).
— Pociesza, że liczba firm innowacyjnych wzrasta, podobnie jak wartość pieniędzy, które są wydawane na nowoczesne przedsięwzięcia. Niestety, dynamika i zakres tych zmian pozostawiają wiele do życzenia. Zastrzeżenia budzi także głębokość procesów. Często nie są to innowacje na wysokim poziomie — twierdzi Agnieszka Józefowicz z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.
Każdy sobie
Co jest przyczyną takiej sytuacji?
— Niewątpliwie małe i średnie przedsiębiorstwa mają problem ze zdobyciem pieniędzy na zakup innowacyjnych rozwiązań. Inwestycje mają charakter długoterminowy i są obarczone dużym ryzykiem, dlatego banki w obawie o rezultat przedsięwzięcia i o spłatę zaciągniętego długu są niechętne ich kredytowaniu. Ponadto barierę stanowi polski system prawny — pewne zapisy zniechęcają do współpracy przedsiębiorstw z ośrodkami naukowymi. Aż 33 proc. przedsiębiorców wskazuje, że instytucje badawcze nie mają odpowiedniej oferty współpracy z biznesem — twierdzi Adam Ambrozik.
Szansą przynajmniej na częściową poprawę sytuacji będą fundusze, jakie Polska dostała z budżetu Unii na lata 2007-13. Z 67,3 mld euro na rozwój przedsiębiorczości przeznaczono około 13 mld.
— Dla działań realizowanych przy udziale pieniędzy unijnych innowacyjność jest słowem kluczem. Właściwie każde przedsięwzięcie dofinansowane z funduszy strukturalnych musi mieć właśnie taki charakter, wpływać, pośrednio lub bezpośrednio, na zwiększenie wykorzystywania nowoczesnych technologii — zapewnia Agnieszka Józefowicz.
Wsparcie będzie więc przyznawane zarówno innowacyjnym firmom oraz ośrodkom badawczym, jak i instytucjom między nimi pośredniczącym — na przykład parkom technologicznym czy inkubatorom przedsiębiorczości. Pieniądze zaczną płynąć w najbliższych miesiącach, kiedy ruszą pierwsze konkursy.
okiem przedsiĘbiorcy
Przemysław Jastrzębski
XXI-wieczne rozwiązania to luksus
Należałoby uściślić, co rozumiemy przez innowację. Jeśli mamy na myśli każde nowe rozwiązanie, sprawa jest prosta. Firma, która przez kilka lat nie przeprowadziła żadnej inwestycji, nie ma — moim zdaniem — szans przetrwania. Jeśli innowację traktujemy jako rozwiązanie nowoczesne w skali międzynarodowej, to sprawa nie jest tak oczywista. Wprowadzanie takich przedsięwzięć to niewątpliwie gwarancja sukcesu, jednak w polskich warunkach rzeczywiście nowoczesna technologia to luksus, na który mogą sobie pozwolić tylko nieliczne, najsilniejsze firmy. Zwykły przedsiębiorca kupuje taką maszynę, na jaką go stać, byle była lepsza od tej, którą miał do tej pory. Kwestia jej innowacyjności, czyli tego, jak wiele jest fabryk na świecie, w których już dane urządzenie stoi, schodzi na dalszy plan.