Browar Strzelec wszedł do Broka

Paweł Mazur
15-02-2002, 00:00

Tom Gresk, były prezes Broka, wrócił na stanowisko, a jego zastępcą został Adam Brodowski, szef Strzelca. Unia personalna może być początkiem tworzenia koalicji producentów piwa.

Ten tydzień stał pod znakiem roszad personalnych w Broku, koszalińskim producencie piwa. Nowym prezesem spółki został Tom Gresk, zarządzający browarem od połowy 2000 r. do wiosny 2001 r. Nominacja ta nie jest zaskoczeniem, gdyż to właśnie były szef firmy pod koniec ubiegłego roku, reprezentując grupę tajemniczych amerykańskich inwestorów, odkupił od niemieckiego Holsteina około 85 proc. akcji Broka. Dotychczasowy prezes spółki Malte Schwein złożył rezygnację z zajmowanego stanowiska.

Niespodzianką jest powołanie na wiceprezesa koszalińskiej firmy Adama Brodowskiego, prezesa Browaru Strzelec, posiadacza kontrolnego pakietu akcji tej spółki. Ostatnie NWZA Broka, które odbyło się 12 lutego, powołało nowych członków rady nadzorczej. W jej skład, jak wynika z nieoficjalnych informacji (Brok nie wydał do tej pory oficjalnego komunikatu i nie odpowiedział na nasze pytania), weszli również m.in. przedstawiciele Strzelca oraz Kredyt Banku, który z giełdową spółką od dłuższego czasu ściśle współpracuje.

Zdaniem analityków, powiązanie personalne Broka ze Strzelcem nie jest złym posunięciem.

— Dla Strzelca, który na północy Polski nie jest obecny ze swoim piwem, to bardzo dobry krok. Pojawiła się też szansa stworzenia większej grupy średnich browarów i sprzedaży jej w przyszłości inwestorowi branżowemu, na przykład amerykańskiemu, lub któremuś z krajowych graczy — mówi Bogna Sikorska, analityk CDM Pekao.

Nie jest wykluczone, że do przyszłej koalicji dołączy lubelska Perła oraz Browar Łomża. Akcjonariuszami pierwszej spółki są Strzelec oraz Hubert Gierowski. Ten ostatni jest ponadto współwłaścicielem łomżyńskiego browaru. Wszystkie cztery zakłady są więc teraz powiązane kapitałowo lub personalnie.

— Dużo teraz zależeć będzie od postawy Huberta Gierowskiego, z którym Strzelec nie mógł się porozumieć w kwestii strategii dotyczącej Perły — dodaje Bogna Sikorska.

Dla Broka wejście do większych struktur może też być korzystne. Browar jest w złej sytuacji finansowej. Jego długi i strata netto liczone są w grubych milionach złotych. Od dłuższego czasu właściciele browaru poszukiwali możliwości wyjścia z impasu. Ostatnie NWZA Broka podjęło też m.in. uchwałę o dalszym istnieniu spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Mazur

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Browar Strzelec wszedł do Broka