Bruksela poważnie ostrzegła Tepsę

Katzrzyna Latek
opublikowano: 02-03-2010, 00:00

TP może nadużywać swojej pozycji na rynku. Jeśli zastrzeżenia się potwierdzą, grozi jej kara.

Telekom żądał spełnienia nieracjonalnych warunków i odmawiał rywalom dostępu do informacji

TP może nadużywać swojej pozycji na rynku. Jeśli zastrzeżenia się potwierdzą, grozi jej kara.

Telekomunikacja Polska (TP) odmawiała konkurentom odpłatnego dostępu do swojej sieci w celu świadczenia przez nich usługi szerokopasmowego internetu. Taki jest wstępny wniosek Komisji Europejskiej (KE). Postępowanie w tej sprawie zostało wszczęte w kwietniu ubiegłego roku. KE podkreśla, że w wyniku praktyk TP jej konkurenci musieli przechodzić czasochłonne i uciążliwe procedury, aby uzyskać dostęp do sieci. TP żądała od nich spełnienia nieracjonalnych warunków i odmawiała im dostępu do informacji, niezbędnych do podejmowania prawidłowych decyzji gospodarczych oraz sprawnego funkcjonowania w tej branży.

TP ma teraz szansę się wytłumaczyć. Ma osiem tygodni, by przekazać swoje argumenty na piśmie. Potem jej przedstawiciele mogą osobiście stanąć przed KE. Jeżeli zarzuty urzędu się potwierdzą, TP będzie musiała przerwać te praktyki. Grozi jej również grzywna.

— TP analizuje treść przesłanego przez Komisję Europejską dokumentu i we wskazanym terminie ustosunkuje się do zgłoszonych zastrzeżeń. Jednocześnie TP zwraca uwagę, że przesłanie zastrzeżeń stanowi zwykły etap postępowania prowadzonego przez Brukselę, który nie przesądza o końcowych wnioskach, do jakich ono doprowadzi — podkreśla Wojciech Jabczyński, rzecznik TP.

De facto TP już obiecała, że nie będzie działać w ten sposób. Wymaga tego od niej podpisane w październiku porozumienie z Urzędem Komunikacji Elektronicznej (UKE). Anna Streżyńska, szefowa UKE, zobowiązała się, że na razie odstąpi od podziału operatora, a ten m.in. przestanie dyskryminować alternatywnych dostawców usług i utrudniać im dostępu do swojej sieci.

— Postępowanie Komisji Europejskiej dotyczy jednak wcześniejszych działań TP. Rzeczywiście, zwracaliśmy wtedy KE uwagę na działania operatora — przypomina Piotr Dziubak, rzecznik UKE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katzrzyna Latek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu