Po rosyjskiej agresji na Ukrainę, wywołanym nią kryzysie energetycznym i skokiem cen energii Komisja Europejska (KE) dała państwom członkowskim zielone światło w kwestii pomocy dla firm i obywateli. Różne formy interwencji, czyli mrożenia i ograniczania cen energii, wprowadziła większość państw, w tym Polska.
Przedłużać te rozwiązania czy wygaszać? KE uruchomiła w tej sprawie konsultacje.
Gospodarka sobie radzi
KE ogłosiła we wtorek, że w celu konsultacji przesłała państwom członkowskim projekt wniosku w sprawie harmonogramu stopniowego wycofywania „tymczasowych ram pomocy państwa w sytuacjach kryzysowych i w okresie transformacji”. Argumentuje, że z jednej strony wojna w Ukrainie nadal trwa, a na dodatek doszły do niej napięcia geopolityczne, szczególnie na Bliskim Wschodzie. Z drugiej jednak strony gospodarka UE wykazuje odporność na wstrząsy, prognozy są wzrostowe, a sytuacja na rynkach energii jest stabilna. Zmniejszyło się ponadto ryzyko niedoboru dostaw surowców energetycznych, głównie dzięki wysiłkom państw na rzecz dywersyfikacji zaopatrzenia.
Komisja daje czas do marca
W tej sytuacji KE proponuje, by przedłużyć o trzy miesiące, czyli do 31 marca 2024 r., obowiązywanie przepisów umożliwiających przyznawanie pomocy pieniężnej i rekompensat związanych z wysokimi cenami energii. Z pewnymi ograniczeniami.
„Państwa członkowskie mogą nadal udzielać wsparcia, pokrywając część dodatkowych kosztów energii jedynie w sytuacji, gdy ceny energii znacznie przewyższają ceny sprzed kryzysu” — wyjaśniła KE w komunikacie.
Komisja czeka na uwagi i ma nadzieję wprowadzić zmiany „w najbliższych tygodniach”.
Polska celuje w czerwiec
W Polsce temat cen energii jest gorący. Rządowe instrumenty ograniczające ich wzrost obowiązują tylko do końca roku, ale są już zapowiedzi ich przedłużenia.
Andrzej Domański, poseł i ekspert ekonomiczny Koalicji Obywatelskiej, zadeklarował w rozmowie z Polsat News, że nowy rząd zamrozi ceny energii elektrycznej na poziomie z 2023 r. na sześć miesięcy. Jeśli zaś chodzi o ceny gazu, to nowy gabinet ma zdecydować o wydłużeniu ich zamrożenia o 12 miesięcy. Taryfy będą później stopniowo dostosowywane do cen rynkowych.
Analitycy z BM Pekao oszacowali ostatnio, że w 2024 r. rachunki gospodarstw domowych za energię elektryczną mogłyby pójść w górę aż o 84 proc. w porównaniu z 2023 r.

