Bruksela rozpędza wiatraki i stopuje Chińczyków

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2023-10-25 20:00

Komisja Europejska ma pomysły na to, by wiatraki rozwijały się w Europie szybciej, dając zarobić nie Chinom, a firmom lokalnym. Polscy wiatrowcy temu przyklaskują.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • co zakłada nowy plan działania Komisji Europejskiej
  • który element jest kluczowy
  • na co zwraca uwagę Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej
  • dlaczego wiatraki wymagają wsparcia Komisji
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Komisja Europejska (KE) zaproponowała we wtorek nowy pakiet działań, które mają przyśpieszyć rozwój energetyki wiatrowej w Europie. Pakiet nazwano Wind Power Action Plan (Plan Działań dotyczący Energetyki Wiatrowej) i ma doprowadzić do podwojenia mocy wiatrowych z dzisiejszych 205 GW do 420 GW.

W przygotowania pakietu zaangażowani byli wiatrowcy ze wszystkich państw członkowskich, w tym Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej (PSEW). Janusz Gajowiecki, prezes PSEW, cieszy się szczególnie z położenia nacisku na tworzenie silnej bazy przemysłowej w Europie i lokalnego łańcucha dostaw, by beneficjentami inwestycji były lokalne przedsiębiorstwa.

- Ma to wzmocnić konkurencyjność europejskiej produkcji energii wiatrowej, zwłaszcza w kontekście nierównej walki z producentami z Chin – podkreśla Janusz Gajowiecki.

Oko na nieuczciwe subsydia

Walkę z producentami z Chin KE nazwała dyplomatycznie dążeniem do „sprawiedliwego i konkurencyjnego środowiska międzynarodowego”.

„Komisja ściśle monitoruje ewentualne nieuczciwe praktyki handlowe, które przynoszą korzyści zagranicznym producentom energii wiatrowej” – pisze KE w swoich dokumentach.

Konkretniej – jak precyzuje PSEW – będzie to polegało np. na monitorowaniu subsydiowania produktów związanych z energią wiatrową i importowanych do UE. KE jest też gotowa uruchomić odpowiednie instrumenty polityki, np. rozporządzenie w sprawie dotacji zagranicznych.

Szybciej, lepiej i z pieniędzmi UE

Punktów, które zaproponowała KE, jest łącznie 15. Poza tym o ochronie rynku przed Chinami ważny jest też - zdaniem PSEW - punkt o ulepszeniu modeli aukcji dających wiatrakom państwowe wsparcie.

Aukcje mają być prowadzone sprawniej i być oparte o lepsze kryteria, dzięki czemu będą np. nagradzać sprzęt o wyższej wartości dodanej oraz zapewniać pełną i terminową realizację inwestycji. Ponadto kryteria powinny uwzględniać np. bezpieczeństwo danych, cyberbezpieczeństwo i ochronę środowiska.

Poza tym KE chce, by procedury wydawania pozwoleń na budowę wiatraków były szybsze.

„W 2022 r. dodano rekordową moc 16 GW instalacji wiatrowych, co stanowi wzrost o 47 proc. w porównaniu z 2021 r. Jest to jednak znacznie poniżej poziomu 37 GW rocznie, wymaganego do osiągnięcia celu UE w zakresie energii z OZE wyznaczonego na 2030 r.” – pisze KE w dokumencie.

Plan działania określa też szereg punktów mających pomóc w finansowaniu inwestycji w nowe fabryki, infrastrukturę i siłę roboczą związaną z energią wiatrową. KE proponuje podwoić – do 1,4 mld EUR – kwotę przeznaczoną w ramach unijnego funduszu innowacyjnego na produkcję przy użyciu czystych technologii.

Znaczenie będzie też miał Europejski Bank Inwestycyjny, który, jako bank UE, wspiera jej politykę. Zaoferuje bankom prywatnym narzędzia ograniczające ryzyko przy pożyczkach dla branży wiatrowej, sam też zmienia politykę kredytową, by bardziej wspierać sektor wiatrowy.

Polska atomowo-zielona?

KE wspiera wiatraki, bo zielona energetyka jest w jej strategii kluczowym elementem prowadzącym do osiągnięcia neutralności klimatycznej do 2050 r., odzyskania niezależności energetycznej i do zakończenia importu rosyjskich paliw kopalnych.

W polskim projekcie nowej polityki energetycznej, stawiającej cele na 2040 r., moc energetyki wiatrowej na lądzie określono na 14 GW w 2030 r. i 20 GW w 2040 r. Z kolei moc elektrowni wiatrowych na morzu ma wynieść 5,9 GW w 2030 r. i 18 GW w 2040 r. Łącznie w 2040 r. ok. 73 proc. energii elektrycznej będzie pochodzić z odnawialnych źródeł i energetyki jądrowej.