Bruksela szykuje ekomyto dla drogowców

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 10-07-2008, 00:00

Komisja Europejska chce nałożyć opłaty za zanieczyszczanie środowiska i hałasowanie. Będzie drożej. Zależnie od pory dnia.

Nowa dyrektywa zmieni jesienią zasady opłat dla ciężarówek

Komisja Europejska chce nałożyć opłaty za zanieczyszczanie środowiska i hałasowanie. Będzie drożej. Zależnie od pory dnia.

Europejscy przewoźnicy protestują przeciwko wysokim cenom paliw. Polscy sprzeciwiają się także zniesieniu winiet, bo twierdzą, że powrót do myta podniesie koszty funkcjonowania firm, co w wielu przypadkach może skończyć się ich upadkiem.

Teraz jednak muszą liczyć się z tym, że będzie jeszcze drożej. Komisja Europejska chce wprowadzić dzięki nowelizacji dyrektywy nowe opłaty za korzystanie z infrastruktury przez auta ciężarowe. Do obecnie obowiązujących opłat, zależnych głównie od wielkości pojazdu, chce dołożyć trzy nowe — z tytułu tzw. kosztów zewnętrznych. Chodzi o opłaty za zanieczyszczanie środowiska (emisję spalin) oraz za hałas i zatłoczenie. Nowe prawo ma wejść w życie jesienią, choć wszystko wskazuje na to, że stanie się to później, bo zastrzeżenia ma wiele firm.

Nowela po noweli

— Obecnie transport nie jest wliczany do limitów CO2, choć szacuje się, że emisje z tej gałęzi gospodarki stanowią około 10 proc. Komisja Europejska całkowicie zmieniła jednak sposób podejścia do naliczania opłat za przejazd i kwestie ekologiczne odgrywają coraz większą rolę. Nowelizujemy ustawę o drogach publicznych, ale czy ktoś zastanawia się nad jej zgodnością z nowelizowanym prawem unijnym? Czy po uchwaleniu nowej ustawy nie będziemy zmuszeni wkrótce jej zmienić? — pyta Janusz Piechociński, poseł PSL, wiceszef sejmowej Komisji Infrastruktury.

Nocna zmiana

Andrzej Lewandowicz, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej, uważa, że nowelizacja dyrektywy całkowicie zmieni też sposób naliczania opłat przez koncesjonariuszy.

— Auta ciężarowe na przykład będą miały wysoką stawkę za hałas, jeśli będą jechać w nocy, ale wówczas będą też mieć niższą stawkę za mniejsze zatłoczenie. Tylko kto ma monitorować, kto ma sprawdzać, kiedy i jaką stawkę ma płacić kierowca? Ceny muszą być transparentne i podane z wyprzedzeniem. Dodatkowe zadania będą też nałożone na koncesjonariuszy. Opłaty, które otrzymają od kierowców z tytułu tzw. kosztów zewnętrznych, będą musieli przekazać do samorządu czy wyznaczonej organizacji, która przeznaczy je na ochronę środowiska, ograniczenia hałasu etc. — dodaje Andrzej Lewandowicz.

Nie zrobią tego za darmo.

Drogowy łańcuch

Branża transportowa już zapowiada podwyżki.

— Propozycja zmiany dyrektywy unijnej jest krokiem w kierunku dalszego przerzucania kosztów infrastruktury na transport. Skutkiem tego będzie konieczność podniesienia przez firmy opłat za przewóz towarów, które — w konsekwencji — także podrożeją — uważa Tadeusz Wilk, dyrektor departamentu transportu w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych w Polsce.

Podkreśla jednak, że samochody polskich przewoźników spełniają normy dotyczące emisji spalin, hałasu etc.

— Nie są gorsze niż pojazdy przewoźników zagranicznych, bo pochodzą od tych samych producentów, a zazwyczaj są nowsze — twierdzi Tadeusz Wilk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu