Composite Energy chce udowodnić, że na Lubelszczyźnie jest gaz, na którym da się zarobić. Ryzykuje.
Polska budzi zainteresowanie firm poszukujących gazu ziemnego. Pojawili się nawet śmiałkowie, którzy chcą uzyskiwać go ze złóż węgla. Wydobywalne zasoby metanu z tego źródła mogą sięgać 150 mld m sześc., czyli dziesięciokrotności rocznego zużycia gazu w Polsce.
Gaz dla zuchwałych
Największy potencjał "metanowy" jest na Górnym Śląsku. Mała brytyjska firma Composite Energy chce jednak szukać gazu w Lubelskim Zagłębiu Węglowym. Ma umowę o współpracy z koncernem British Gas. W sierpniu otrzymała w Polsce dwie koncesje na poszukiwania i rozpoznanie złóż metanu.
— 15 lutego rozpoczęliśmy próbne odwierty. W sumie wykonamy ich trzy. Pozwolą nam sprawdzić zasobność tamtejszych złóż węgla w metan. Jeżeli wyniki będą pozytywne, rozpoczniemy testy wydobywcze — mówi Jacek Wróblewski, dyrektor generalny Composite Energy Poland.
Testy rozpoczną się najwcześniej za półtora roku. Przed firmą wielka niewiadoma, bo zasoby metanu w Lubelskiem są słabo rozpoznane.
Composite Energy jest dobrej myśli.
— Przy cenie ropy 50 USD za baryłkę [wczoraj wynosiła 49 USD — red.] wydobycie metanu z węgla powinno być rentowne. Jeżeli ropa znacząco podrożeje, eksploatacja może się opłacić nawet w trudnych warunkach geologicznych — podkreśla Jacek Wróblewski.
Nie wyklucza, że przy testach skorzysta z usług firm z grupy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa. Być może stanie się ono nabywcą paliwa z Composite Energy.
— Bierzemy też pod uwagę sprzedaż gazu na lokalnym rynku lub współpracę handlową z firmami, które jak CP Energia obracają gazem skroplonym (LNG) — dodaje Jacek Wróblewski.
Wszystko już było
Composite Energy nie jest pionierem. W latach 90. metanu w polskich pokładach węgla szukały takie firmy, jak Amoco, Texaco czy McCormic. Przerwały jednak prace po próbnych wierceniach, bo nakłady okazały się zbyt duże w porównaniu z osiągniętymi wynikami. Eksperci nie mają już złudzeń: wydobycie metanu w naszym kraju nie będzie tak opłacalne jak np. w USA.
— Pokłady węgla w Polsce różnią się od pokładów w Ameryce Północnej. Powstały w innej epoce geologicznej i inaczej są ukształtowane — wyjaśnia Kazimierz Gatnar, dyrektor w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, specjalista ds. wydobycia metanu.
W Ameryce pokłady są z reguły ułożone poziomo. U nas — mocno pofałdowane, niczym podziemne góry.
— Dlatego w Polsce wydobycie metanu za pomocą odwiertów z powierzchni ziemi da znikome rezultaty, inaczej niż w Stanach Zjednoczonych. Firmy często nie zdają sobie z tego sprawy — dodaje Kazimierz Gatnar.
Jego zdaniem, metan z takich pokładów można uzyskiwać efektywnie tam, gdzie prowadzi się wydobycie węgla lub z nieczynnych już kopalń. Tak właśnie działa Karbonia PL, która jako jedyna w Polsce uzyskuje gaz z nieczynnej kopalni Morcinek.
Anna Bytniewska