Centernet chce zlikwidować jedną z brytyjskich spółek zależnych. Ma zostać więcej pieniędzy na inwestycje w Polsce.
Roman Karkosik, znany inwestor giełdowy, miał podbić brytyjski rynek telefonii komórkowej. Szumne zapowiedzi szybko zderzyły się z rzeczywistością. Centernet, komórkowe ramię imperium Romana Karkosika, zdecydował o wprowadzeniu administratora do Advantage Cellular Communications Limited, swojej spółki w Wielkiej Brytanii. To prawdopodobnie oznacza zamknięcie spółki, która zajmowała się dystrybucją usług dla komórkowego Hutchinsona i sprzedażą telefonów.
— Istniało prawdopodobieństwo, że firma osiągnie próg niewypłacalności i nie będzie w stanie regulować bieżących zobowiązań. Zdecydowaliśmy, że wejdzie do niej administrator, który miał potwierdzić powyższe oraz zająć się jak najlepszym rozwiązaniem sytuacji — w tym na przykład upłynnieniem majątku i zaspokojeniem wierzycieli — tłumaczy Piotr Sobiś, członek zarządu Centernetu.
Z raportu NFI Midas za 2008 rok wynika, że przychody brytyjskich operacji funduszu to 140,4 mln zł (z czego większość wypracował właśnie Advantage), a polskich — 0,3 mln zł. Ubiegłoroczna strata netto funduszu z działalności w Wielkiej Brytanii to 17,1 mln zł, a w Polsce — 60,2 mln zł. Już pod koniec 2008 r. Midas zapowiadał, że Centernet jako udziałowiec grupy brytyjskich spółek przeprowadza ich restrukturyzację, zmniejsza zatrudnienie i rozważa likwidację nie przynoszących zysku części działalności.
— Myśleliśmy, że Advantage przyniesie zysk netto w pierwszym kwartale tego roku. Ale kryzys, mocno odczuwalny w Wielkiej Brytanii, spowodował tak znaczące spadki obrotów, że osiągnięcie rentowności mocno się odsunęło. Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy dłużej dopłacać do tej spółki, dzięki czemu będziemy mieć więcej pieniędzy na działalność w Polsce — mówi Piotr Sobiś.
Centernet ma do końca maja uruchomić usługi telefonii komórkowej. Na początku ma korzystać z infrastruktury PTK Centertel, a potem chce budować własną sieć. Ze spółki dobiegają niejednoznaczne sygnały — z jednej strony Centernet podpisał szereg umów przybliżających start operatora i zapowiada w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej, że wystartuje w terminie, z drugiej — trudno wydobyć ze spółki informację o pieniądzach, jakie ma na sfinansowanie kosztochłonnej działalności. Spółka wciąż negocjuje z Hutchinsonem umowę na dostawę sprzętu mimo że miała podpisać umowę z chińskim dostawcą do końca grudnia 2008 r.
Analitycy obawiają się, że Centernet może pójść w ślady swoich brytyjskich spółek.
— Rynek weryfikuje zapowiedzi. Rozpoczynająca się wojna cenowa wśród głównych graczy komórkowych stawia pod znakiem zapytania działalność operatorów wirtualnych MVNO i firm takich jak Centernet. Brak własnej sieci istotnie obniża rentowność biznesu — mówi Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.