BSC opakujerosyjskie leki

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 07-10-2011, 00:00

Jeden z największych graczy na polskim rynku opakowań z tektury kupuje fabrykę w Rosji

Kolejna polska spółka zamierza wykorzystać potencjał rosyjskiego rynku. BSC Drukarnia Opakowań podpisała wczoraj list intencyjny w sprawie przejęcia rosyjskiej firmy Promis, jednego z największych w tym kraju producentów opakowań dla branży farmaceutycznej. Wartość transakcji to okolo 8 mln EUR i obejmie zarówno zakup akcji od dotychczasowych właścicieli, jak i nabycie akcji nowej emisji. Docelowo BSC ma posiadać prawie 75 proc. udziału w kapitale.

Rynek trudno dostępny…

Zarząd BSC chętnie podkreśla, że dzięki transakcji firma wchodzi na rosyjski rynek farmaceutyczny, który jest jednym z największych na świecie. — Zakładamy, że w ciągu najbliższych trzech lat segment opakowań farmaceutycznych będzie rósł w tempie 15-20 proc. rocznie oraz około 5 proc. w latach późniejszych — mówi Jewgienij Sliniakow z Promis. Popiera to liczbami. Pomimo spowolnienia gospodarczego, w 2009 r. segment wygenerował 15,3 mld USD przychodów, czyli o 23 proc. więcej niż rok wcześniej. Powołuje się też na raport Frost & Sullivan, który prognozuje, że przychody tego segmentu do 2016 r. wzrosną do 37,8 mld USD. Zarząd BSC podkreśla też, że lepiej mieć produkcję na miejscu. — Z uwagi na wysokie cło większość producentów w Rosji wybiera partnerów posiadających fabrykę w Rosji — podkreśla Janusz Schwark, prezes BSC. Za inwestycją przemawiała też polityka rosyjskich władz. — Rosyjskie ministerstwo przemysłu i handlu przyjęło strategię Pharma 2020. Zgodnie z nią wszystkie znaczące koncerny farmaceutyczne będą musiały posiadać własne zakłady produkcyjne w tym kraju — wyjaśnia Janusz Schwark. To nie koniec. Impulsem do transakcji były też interesy niemieckiejgrupy kapitałowej rlc, do której należy BSC (rlc ma 35 proc. kapitału BSC). — Jeden z istotnych odbiorców opakowań grupy rlc planuje budowę fabryki leków w Rosji. Przejęcie Promisu pozwoli nam zwiększyć sprzedaż w tym segmencie — przewiduje Janusz Schwark.

…ale wart zachodu

Branża farmaceutyczna pozytywnie ocenia ruch BSC. — W związku z polityką rządową, większość producentów leków sprzedających w Rosji chce przenieść tam część produkcji. Producent opakowań nie powinien mieć więc problemów z pozyskaniem nowych klientów — uważa Krzysztof Berndt, prezes Polfy Warszawa. Zakład produkcyjny w Rosji ma już GlaxoSmithKline i Polpharma. O planach budowy informował też Novartis i AstraZeneca. — Rosjanie wprowadzili wiele sposobów na zachętę spółek mających w Rosji fabrykę. Polfa również myśli o znalezieniu lokalnego partnera i przeniesieniu tam choć niewielkiej części produkcji — mówi Krzysztof Berndt. Ruch BSC zbiera dobre opinie również w branży opakowań. — Inwestycja w produkcję opakowań tekturowych w Rosji to bardzo rozsądny ruch. W Europie Środkowej ten segment jest zapóźniony w stosunku do Zachodu, a blok wschodni, w tym Rosja, jest jeszcze dalej za nami. Przykładowo, w Niemczech opakowania tekturowe stanowią 32 proc. całego rynku opakowań, we Francji jest to 34 proc., a w Polsce tylko 28 proc. Przewidujemy więc wzrost wolumenów w naszym regionie oraz na Wschodzie — wylicza Wacław Wasiak, dyrektor biura Polskiej Izby Opakowań. Podobnego zdania jest Jacek Kowalczyk, właściciel Karteksu, producenta opakowań tekturowych z Radomska. — Wiadomo, że w branży opakowań tekturowych tendencje idą z Zachodu na Wschód. My specjalizujemy się w produkcji opakowań tekturowych na warzywa, owoce, ale również meble czy gwoździe. Te wyroby, w naszych opakowaniach, w zdecydowanej większości trafiają do Rosji, na Ukrainę i do Białorusi — mówi Jacek Kowalczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu