Bud-Bank szuka partnera finansowego
Bank Rozwoju Budownictwa Mieszkaniowego poszuka inwestora pasywnego. Zwiększy też liczbę oddziałów i nie porzuci planów przekształcenia się w bank hipoteczny.
Bud-Bank szuka inwestora, który go dokapitalizuje, ale nie będzie próbował przejąć. Zwrócił się już w tej sprawie do Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju.
— Zamierzamy podwyższyć własne fundusze przez pozyskanie inwestora pasywnego. Chcemy, by nasze aktywa wzrosły z 93 mln zł o 80-100 mln zł w ciągu roku. A teraz zamierzamy prowadzić obsługę każdego rodzaju firm inwestycyjnych działających w sektorze budownictwa mieszkaniowego, począwszy od producentów materiałów budowlanych, a skończywszy na nabywcach domów, czy lokali spółdzielczych — mówi Wojciech Dziewulski, prezes Bud-Banku.
Bank myśli o stworzeniu funduszu zarządzania nieruchomościami a w szybkim czasie chce zwiększyć liczbę klientów indywidualnych.
— Obecnie osoby fizyczne stanowią 30 proc. naszych klientów. Zamierzamy zwiększyć tę liczbę do 50 proc. — mówi Wojciech Dziewulski.
Bud-Bank stworzył już kilkudziesięcioosobową sieć agentów, którzy są odpowiedzialni za dystrybucję produktów. W ciągu trzech lat bank chce rozbudować sieć oddziałów z 11 do 30 placówek.
Bud-Bank, który w lipcu wprowadził do swojej oferty kredyty hipoteczne i budowlano-hipoteczne adresowane do indywidualnych nabywców, przymierza się też do stworzenia własnego banku hipotecznego.
— Przymiarki do przekształcenia Bud-Banku w bank hipoteczny trwają od 1999 r. Jednak z powodu niekorzystnej sytuacji makroekonomicznej, a w szczególności podwyżki stóp procentowych, Bank Gospodarstwa Krajowego, który jest naszym właścicielem, postanowił odłożyć tę decyzję w czasie — przyznaje Wojciech Dziewulski.