Budimex reorganizuje holding
Po nieudanej fuzji z kieleckim Exbudem, Budimex SA stanął przed koniecznością restrukturyzacji swojej grupy kapitałowej. Ma temu służyć stworzenie holdingu, który powstanie po połączeniu z Budimexem Poznań, Budimexem Warszawa i Unibudem.
Zdaniem analityków, zajmujących się branżą budowlaną, przedstawiona przez Budimex SA koncepcja przebudowy grupy to krok w dobrym kierunku.
— Decyzja ta nie jest zaskoczeniem dla rynku, jest to konsekwencja wprowadzanej od kilku miesięcy nowej strategii. Bazuje ona na utworzeniu centrum, wokół którego zostaną skupione podmioty nie prowadzące oddzielnej działalności, jak to miało miejsce dotychczas. Umożliwić ma to lepsze zarządzanie i prowadzenie jednolitej polityki dla wszystkich spółek holdingu — tłumaczy Adam Chełchowski, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.
UWAŻA ON, że podjęte przez Budimex działania można traktować jako powrót do normalności. Jego zdaniem, błędem było wpuszczanie do spółek akcjonariuszy mniejszościowych i wprowadzenie ich na giełdę.
Zgodnie z przedstawionym przez Budimex komunikatem, zamierza on zaproponować udziałowcom przejmowanych spółek fuzję, na podstawie odpowiedniego parytetu wymiany akcji. W przypadku poznańskiego Budimexu, akcjonariusze tej spółki otrzymają za każde 12 akcji swojej spółki 5 akcji Budimexu. Akcjonariusze Unibudu za pięć swoich akcji otrzymają 7 akcji Budimexu, zaś w przypadku Budimexu Warszawa zaproponowany parytet wynosi 1 akcja Budimexu za 8 akcji Budimexu Warszawa.
Analitycy i doradcy inwestycyjni uważają, że przedstawione parytety są w miarę dobre i nie powinny wzbudzać większych kontrowersji. Zwłaszcza w przypadku Unibudu, którego akcjonariusze otrzymają nawet niewielkie dyskonto. Mogło to jednak zostać spowodowane mniejszym niż w Budimeksie Poznań pakietem głosów na WZA (Budimex posiada nieco ponad 41 proc. głosów).
NIECO inaczej wygląda sprawa w przypadku Poznania. Jak uważa Paweł Puchalski, analityk DI BRE Banku, zaproponowany parytet może być nieco krzywdzący dla akcjonariuszy spółki. Szczególnie, jeśli weźmie się pod uwagę wskaźnik cena/zysk, który kształtuje się na znacznie lepszym poziomie niż w Budimeksie SA.
— Sprawa fuzji wydaje się jednak przesądzona, gdyż Budimex dysponuje 66,5 proc. głosów na WZA Budimexu Poznań. Oprócz tego 15,87 proc. głosów ma miasto Poznań, które raczej nie będzie przeciwne fuzji. Dzięki temu Budimex SA ma znaczną przewagę i jest w stanie przegłosować korzystną dla siebie uchwałę — dodaje Paweł Puchalski.
Najtrudniej ocenić casus Budimexu Warszawa, który nie jest notowany na giełdzie, przez co brakuje podstawowego wskaźnika, jakim jest cena akcji.
DO ISTOTNYCH rozstrzygnięć dojdzie najwcześniej10 września, kiedy to zostałnie zwołane NWZA Budimexu. Poruszona ma być na nim kwestia fuzji i wchłonięcia spółek córek, które następnie zostaną przekształcone w spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Staną się one w przyszłości centrami generalnego wykonawstwa holdingu, dzięki czemu nie będą prowadziły konkurencyjnej względem siebie działalności. Wcześniej podobna kwestia zostanie rozpatrzona na NWZA spółek zależnych (7,8 i 9 września). Jeżeli stosowne uchwały zostaną podjęte, Budimex zaproponuje również podniesienie kapitału akcyjnego o ponad 19 mln zł, co wiązać się będzie z emisją 2 342 209 mln akcji serii G dla udziałowców Budimexu Poznań, 1 241 618 mln akcji serii H dla posiadaczy walorów Unibudu, a także 228 528 akcji serii I.