Budimex rozmawia z koncernem Ferrovial

Katarzyna Jaźwińska
opublikowano: 2000-03-30 00:00

Budimex rozmawia z koncernem Ferrovial

Batalia o Exbud przyspieszyła rywalizację o stołeczną grupę budowlaną

NA DWOJE BABKA WRÓŻYŁA: Marek Michałowski, prezes Budimeksu nie chce się wypowiadać na temat, kto ma największą szansę zostać inwestorem warszawskiej firmy. Prawdopodobnie wolałby jednak hiszpańską spółkę Ferrovial. fot. Tomasz Zieliński

Po przejęciu kieleckiego Exbudu przez szwedzką firmę Skanska, tempa nabrały negocjacje dotyczące wejścia branżowego inwestora do Budimexu. Jako potencjalnych chętnych wymienia się austriacki Strabag Bau Holding i hiszpańską grupę Ferrovial. Czarnym koniem ma być podobno druga z wymienionych firm, choć nieoficjalnie mówi się, że żadnemu z tych dwóch koncernów nie uda się przejąć kontroli nad warszawską spółką.

Hiszpańska spółka Ferrovial od kilku miesięcy próbuje wejść na polski rynek budowlany i rozważa przejęcie jednej z krajowych firm. Starała się o walory kieleckiego Exbudu, ubiegła ją jednak szwedzka Skanska. Równolegle Hiszpanie negocjowali z Budimeksem. Rozmowy z resztą trwają.

Niewykluczone, że Ferrovial nie poprzestaje na negocjacjach. Ostatnio bowiem ponad 10 proc. akcji Budimeksu, zmieniło właściciela.

— Wejście zagranicznych inwestorów do krajowych firm budowlanych od dawna można było przewidzieć. Sądziłem jednak, że inwestor w Budimeksie pojawi się za kilka miesięcy. Wygląda na to, że po zmianie właściciela przez Exbud, chętni na walory warszawskiej spółki zdecydowali się przyspieszyć działania — uważa jeden z branżowych specjalistów, związany z Budimeksem.

Drogowe komplikacje

Drugim chętnym na przejęcie Budimeksu jest podobno austriacki Strabag Bau Holding.

Marek Michałowski, szef warszawskiej spółki, podkreśla, że negocjacje z tym partnerem dotyczą wejścia Bau Holdingu do Dromeksu, kontrolowanego obecnie przez Budimex.

Jest jednak tajemnicą Poliszynela, że wejście Austriaków do spółki drogowej zaczyna się komplikować.

Strabag, jeśli przejmie Dromex, będzie bowiem musiał uczestniczyć w podwyższeniu kapitału firmy. Chce to jednak uczynić poprzez częściowy aport maszyn, a na taką formą dokapitalizowania nie zgadza się resort skarbu.

Jeśli więc plan Strabaga wobec Dromeksu spali na panewce, może on spróbować zostać akcjonariuszem Budimeksu.

W branży mówi się jednak, że plany Strabaga wejścia do warszawskiej grupy spełzną na niczym.

Spekulacyjny scenariusz

Analitycy z branży widzą jednak również i trzecie rozwiązanie.

— Niewykluczone, że Austriacy i Hiszpanie doszli do porozumienia i wspólnie skupują walory Budimeksu — uważa jeden ze specjalistów.

Spekuluje się również, że tak na prawdę żadna z tych dwóch firm nie zostanie właścicielem stołecznej spółki. Wśród nowych chętnych wymienia się szwedzką NCC, francuską SGE czy niemiecki Hochtief.

Przedstawiciele Budimeksu, twierdzą jednak kategorycznie, że trop ten jest fałszywy.