Budlex stanie na drugiej nodze

ANP
opublikowano: 2010-09-28 00:00

Firma należąca do Erbudu skokowo zwiększy obroty. Oprócz mieszkań zbuduje biura i galerie handlowe.

Firma należąca do Erbudu skokowo zwiększy obroty. Oprócz mieszkań zbuduje biura i galerie handlowe.

Deweloperski Budlex, spółka zależna giełdowego Erbudu, rozszerza działalność o projekty komercyjne.

— Chcemy tak rozwinąć tę gałąź, by co roku prowadzić dwa-trzy tego typu projekty, które następnie będziemy sprzedawać. Docelowo liczymy, że taka działalność przyniesie nam 50 proc. przychodów. W 2012-13 r. sprzedaż spółki powinna się podwoić — mówi Igor Pawłowski, prezes Budleksu.

Z raportu Erbudu wynika, że w ubiegłym roku Budlex uzyskał z deweloperki 100,2 mln zł przychodów. Cała grupa zanotowała w tym czasie 954 mln zł obrotów.

Budlex już przeszedł od słów do czynów. Spółka rusza z pierwszym projektem komercyjnym w Poznaniu, gdzie podpisała umowę inwestycyjną na budowę obiektu biurowo-handlowego liczącego ponad 13 tys. mkw. powierzchni. Partnerem firmy będzie spółka Cofinance Properties, która objęła 50 proc. udziałów w utworzonym podmiocie celowym Deptak Projekt. Szacowany budżet projektu wynosi 22,65 mln EUR (89,65 mln zł).

— Budowa powinna ruszyć pod koniec przyszłego roku, a w 2013 r. obiekt ma być sprzedamy. Rozmawiamy już o dwóch kolejnych przedsięwzięciach: biurowym i handlowym — dodaje Igor Pawłowski.

Budlex prowadzi pięć inwestycji deweloperskich. Do końca roku chce rozpocząć kolejne dwie.

— W tym roku rozpoczęliśmy lub dopiero wystartujemy z budową 220 lokali. Sprzedaż na koniec roku powinna wynieść około 200 mieszkań [spółka księguje przychody dopiero po podpisaniu aktu notarialnego — przyp. red.]. Zamierzamy utrzymać ten poziom sprzedaży także w 2011 r. — mówi Igor Pawłowski.

Przypomnijmy, że w ubiegłym roku Budlex znalazł nabywców na 227 lokali.

Na razie spółka działa głównie na rynku toruńskim i bydgoskim, gdzie ceny mieszkań, jak zapewniają władze Budleksu, od lat są na stabilnym poziomie.

— Jesteśmy największym graczem z udziałem przekraczającym 15 proc. w obu rynkach łącznie. Będziemy jednak szukać nowych lokalizacji w dużych miastach — zapewnia prezes Budleksu.