BUDOWLANKA: NIE NAJGORZEJ
Większość spółek sektora wykazuje wzrost przychodów
LEPIEJ: Koniunktura w budownictwie, jak pokazują raporty kwartalne spółek tego sektora, ulega poprawie. Nie wszystkie firmy jednak na tym równomiernie korzystają. Nie zawsze też wejście inwestora strategicznego, jak pokazują wyniki Mostostalu Warszawa, kierowanego przez Karola Heidricha, gwarantuje przewagę nad konkurencją. fot. Borys Skrzyński
Po całkiem udanym dla większości spółek budowlanych roku 1999, także i ten zapowiada się obiecująco. Wyniki I kwartału 2000 roku zdają się potwierdzać poprawę koniunktury w tym sektorze. Rosnąca konkurencja pociąga jednak za sobą spadek marż. Prawdopodobnie skłoni to firmy nie posiadające inwestorów strategicznych do tworzenia silniejszych grup.
Zaobserwowana w ubiegłym roku poprawa koniunktury w budownictwie, jak pokazują wyniki odnotowane przez giełdowe spółki tego sektora, prawdopodobnie utrzyma się i w 2000 roku. Opublikowane przez spółki raporty finansowe wskazują, że większość z nich zanotowała w I kwartale tego roku wzrost przychodów ze sprzedaży.
Zmiana liderów
Największy, bo sięgający prawie 150 proc., wykazuje jedyna notowana na GPW spółka developerska Echo Investment, należąca do Michała Sołowowa.
Zastąpiła ona na tym miejscu, także kontrolowany przez tego samego inwestora, kielecki Mitex. Ten ostatni zanotował już zaledwie 24-proc. wzrost przychodów. Znacznie niższa niż przed rokiem jest też dynamika wyników działalności przedsiębiorstwa. 40-proc. wzrost przychodów i ponad 55-proc. wzrost zysku netto wykazuje też, angażujący się aktywnie w ciągu ostatnich lat w budownictwo mieszkaniowe, Mostostal Export.
W czołówce spokojniej
Ten rok rozpoczął się także całkiem nieźle dla największych polskich spółek budowlanych. Zarówno Budimex, Exbud jak i Mostostal Warszawa notują dodatnia dynamikę sprzedaży. Jednak tylko w przypadku Budimexu przełożyło się to na wzrost zysku netto.
W tym roku, zgodnie z zapowiedziami zarządów, Budimex i Exbud mają ostatecznie zakończyć proces budowy swoich grup kapitałowych. Warszawska firma, po przeprowadzonych w ubiegłym roku fuzjach z Budimexem Poznań, Unibudem i Budimexem Warszawa, do końca 2000 roku ma się jeszcze połączyć z Mostostalem Kraków, którego przejęciem zainteresowany był też Mostostal Zabrze.
Do końca 2000 roku konsolidację zamierza zakończyć również kielecki Exbud. Najgorzej na tle tych firm wypada Mostostal Warszawa. Zdaniem analityków, po wejściu hiszpańskiej Acciony do stołecznego przedsiębiorstwa, spółka ma widoczne trudności z odnalezieniem swojego miejsca na rynku. Sięgająca blisko 4 mln zł strata na działalności operacyjnej i ponad 5,5- -mln zł strata netto zupełnie nie znajduje odzwierciedlenia we wzroście przychodów.
Konsolidacja przyśpiesza
Nasilenie procesów konsolidacyjnych wydaje się wchodzić w tym roku w fazę kulminacyjną. Z dziesięciu największych spółek budowlanych jedynie nieliczne nie pozyskały jeszcze inwestorów strategicznych. Jednak i te po wejściu szwedzkiej Skanskiej do Exbudu i Grupo Ferrovial do Budimexu, próbują znaleźć dla siebie miejsce w ramach silniejszych grup. Jest to jeden ze sposobów na przetrwanie. Bez silnego zaplecza finansowego, jakie gwarantują inwestorzy zagraniczni, utrzymanie się na rynku może być bardzo trudne.
Już teraz widać znaczny spadek marż. W walce konkurencyjnej niektóre z firm, głównie tych zachodnich, posiadają tę przewagę, że są w stanie przejąć na siebie część finansowania nawet do 50 proc. kontraktu. Przede wszystkim właśnie z tego powodu zachodnie spółki wygrywają najbardziej intratne kontrakty.