440 mln zł …a takiej kwoty budowlańcy nie mogą odzyskać od kolegów po fachu.
Coraz bardziej pogarsza się sytuacja branży budowlanej. Problemy z płatnościami potęgują: zastój w uruchamianiu przetargów publicznych, brak nowych inwestycji, zwiększająca się konkurencja i spadek marż. W Krajowym Rejestrze Długów BIG odnotowanych jest 206 tys. długów ponad 45 tys. firm budowlanych, które zalegają wierzycielom 1,6 mld zł.
Odnotowane w KRD zaległości są o 254 mln zł większe niż dziewięć miesięcy temu. Głównym wierzycielem budowlanki jest sektor finansowy: banki, firmy leasingowe i fundusze sekurytyzacyjne. Największe problemy z płatnościami mają przedsiębiorcy z Mazowsza (są winni 271 mln zł — 17,5 proc. całej branży). Ich średnie zadłużenie to około 40 tys. zł. Niewiele lepiej jest na Górnym Śląsku (216 mln zł długów). Solidniejszych płatników ma Wielkopolska (149 mln zł), a najmniejsze problemy z regulacją zobowiązań są w woj. podlaskim, świętokrzyskim i lubuskim, buduje się tam jednak znacznie mniej.
Od lutego 2016 r. wzrosło zadłużenie we wszystkich sektorach budownictwa. Spadek inwestycji publicznych zmusił firmy do szukania zleceń w sektorze prywatnym. KRD BIG podaje, że spowodowało to zwiększenie konkurencji i wymusiło obniżenie marż.
— W pierwszym półroczu wartość zamówień na roboty budowlane wyniosła około 8,5 mld zł, czyli o 25 proc. mniej niż w analogicznym okresie 2015 r., natomiast o około 2 tys. wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę domów jednorodzinnych. Niestety, istnieje ryzyko, że w sektorze mieszkaniowym sytuacja też się pogorszy — mówi Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy. Według GUS, w październiku 2016 r. produkcja budowlano-montażowa spadła o 15 proc. w porównaniu z 2015 r.