Budynek giełdy zamieniony w centrum piwa

DI, PAP
opublikowano: 22-06-2013, 09:28

W budynku dawnej giełdy w sercu Brukseli powstanie w 2018 r. Świątynia Belgijskiego Piwa, w której będzie można odkrywać rodzimy trunek – zapowiedziały władze miasta. Liczą one, że nowa atrakcja turystyczna przyciągnie ok. 400 tys. zwiedzających rocznie.

Zaprojektowany przez belgijskiego architekta Leona Suysa eklektyczny, kryty kopułą gmach giełdy został wzniesiony w 1873 roku na ruinach klasztoru franciszkanów z XIII wieku. Przebogatą dekoracją budynku, mieszczącego się zaledwie kilka kroków od słynnego rynku Grand-Place, zajął się m.in. francuski rzeźbiarz Auguste Rodin. Budowa monumementalnej giełdy, a także nowych bulwarów łączących północ i południe miasta, były częścią programu modernizacji centrum Brukseli.

Przez ponad sto lat poprzedzona wysokimi schodami i kolumnadą świątynia finansjery tętniła życiem, codziennie przyciągając na szeroki, wybudowany w paryskim stylu bulwar Anspach setki przemysłowców, bankierów, maklerów i urzędników. Dopiero w 1996 roku z powodu informatyzacji rynków finansowych budynek przestał pełnić swoją pierwotną funkcję. Zaczęto tam organizować wystawy czasowe oraz firmowe imprezy. Zdaniem lokalnych władz, które w zeszłym roku nabyły gmach za 4,7 mln euro, można go wykorzystać w lepszy sposób.

W tym tygodniu miasto dało zielone światło na realizację projektu o nazwie Świątynia Belgijskiego Piwa. „Umożliwi zwiedzającym odkrycie belgijskiego piwa oraz całej kultury, która je otacza" - wyjaśnił Philippe Close, który w brukselskim ratuszu jest odpowiedzialny za turystykę.

Świątynia, której otwarcie zaplanowano na wiosnę 2018 roku, powstanie we współpracy ze związkiem belgijskich browarników. Szczegóły projektu zostaną ustalone w najbliższych miesiącach.

Według Close największym atutem projektu jest sam budynek giełdy. „Dzięki jego położeniu w centrum miasta uda się nam przyciągnąć wielu turystów, na co dowodem są cieszące się dużym zainteresowanie wystawy, organizowane przez nas tam od grudnia 2012 roku” - wyjaśnił.

Z badań, które władze miejskie zaczęły prowadzić przed 15 miesiącami, wynika, że projekt postrzegany jest jako interesujący. Ratusz liczy, że świątynia browarnictwa przyciągnie rocznie ok. 400 tys. turystów i tym samym stanie się jedną z najważniejszych atrakcji turystycznych Brukseli.

Projekt ma na celu nie tylko propagowanie trunku, z którego słynie Belgia, ale też promocję samej stolicy. Dla 21 proc. ankietowanych możliwość odwiedzenia Świątyni Belgijskiego Piwa byłaby wystarczającym powodem do przyjazdu do Brukseli. 46 proc. pytanych przyznało, że podczas pobytu w tym mieście nie przegapiłoby wizyty w dawnej giełdzie.

Pomysłodawcy mają też nadzieję, że Świątynia będzie głównym miejscem spotkań całej branży belgijskiego browarnictwa.

„Chcemy wzmocnić nasz wizerunek jako kraju, który ma dużą wiedzę w dziedzinie browarnictwa” - podkreślił szef federacji belgijskich browarników Sven Gatz. "Dla Belgów piwo jest tym, czym wino dla Francuzów. Dzięki niemu nasz mały kraj ma prawdziwą tożsamość" – dodał.

Według portalu Flandersnews.be pomysł stworzenia Świątyni przyszedł z zagranicy, m.in. z sąsiedniej Holandii, gdzie znajduje się interaktywne muzeum poświęcone rodzimej marce piwa Heineken. Swoją atrakcję turystyczną zadedykowaną lokalnemu trunkowi mają też Irlandczycy. Jest nią siedmiopiętrowy Guinness Storehouse w Dublinie.

W Belgii istnieje ok. 1100 rodzajów piw. Powstają one w wielkich browarach przemysłowych, ale też w rozlicznych małych wytwórniach, także w klasztorach trapistów, gdzie produkcja odbywa się w tradycyjny sposób. Ze względu na wysoką jakość i ogromną różnorodność smaków, belgijskie piwa są niezwykle popularne na całym świecie. W 2012 roku 62 proc. spośród 19 milionów wyprodukowanych hektolitrów trunku sprzedano poza granicami kraju.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane