Budżet pożyczy z 500+

Minister finansów ma dla beneficjentów programu prorodzinnego specjalną ofertę obligacji

Program 500+ rozkręca się coraz mocniej. W ciągu pierwszych trzech miesięcy na konta rodzin trafiło blisko 5 mld zł. W długim terminie świadczenie ma wspierać demografię, wcześniej jednak mocno nakręci konsumpcję. Żeby Kowalski nie przejadł wszystkiego od razu, resort finansów zachęci go do oszczędzania.

OSZCZĘDZANIE Z FISKUSEM: Piotr Nowak, wiceminister finansów, wie, że obligacje dla rodzin, do których trafi 500 zł na dziecko, nie rozwiążą problemu finansowania budżetu. Skłonią jednak Kowalskiego do gromadzenia oszczędności, których brak jest piętą achillesową naszej gospodarki.
Wyświetl galerię [1/2]

OSZCZĘDZANIE Z FISKUSEM: Piotr Nowak, wiceminister finansów, wie, że obligacje dla rodzin, do których trafi 500 zł na dziecko, nie rozwiążą problemu finansowania budżetu. Skłonią jednak Kowalskiego do gromadzenia oszczędności, których brak jest piętą achillesową naszej gospodarki. Marek Wiśniewski

— W ofercie przeznaczonej jedynie dla osób, które są beneficjentami programu, znajdzie się możliwość zakupu dwóch specjalnych typów obligacji oszczędnościowych o zapadalności 6 i 12 lat — informuje Piotr Nowak, wiceminister finansów.

Większy zysk…

Przy Świętokrzyskiej liczą, że zainteresowanie będzie duże, bo obligacje będą oprocentowane korzystniej niż dotychczas oferowane i mogą dać wyższą stopę zwrotu niż klasyczna lokata bankowa.

— Oprocentowanie będzie wyższe niż naszych standardowych obligacji oszczędnościowych, z uwzględnieniem różnic w terminach zapadalności — mówi wiceminister finansów. Zwykłe papiery o zbliżonym horyzoncie czasowym, czyli 4-letnie, mają oprocentowanie 2,3 proc., a 10-letnie — 2,5 proc. Jeszcze kilka tygodniu temu resort finansów zakładał, że specjalna oferta powinna przebijać standard co najmniej o 0,5 pkt. proc., jednak ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Oczywiście nic za darmo. Zachęcając do oszczędzania, fiskus zamierza skłonić kupujących do jak najdłuższego trzymania rządowych obligacji. — Przedterminowy wykup, jak w przypadku standardowych obligacji oszczędnościowych, będzie wiązał się z opłatą, choć sprzedaż będzie możliwa w każdej chwili — wyjaśnia Piotr Nowak. Resort finansów w ostatnich latach promuje obligacje detaliczne jako formę oszczędzania, a przy okazji finansowania deficytu, choć z uwagi na skalę budżetowych potrzeb ten instrument to kropla w morzu (tylko w tym roku ministerstwo musi pożyczyć na rynku ponad 180 mld zł).

…najwcześniej jesienią

Obok klasycznej oferty obligacji, które może dzisiaj kupić Kowalski, co jakiś czas pojawiają się emisje z konkurencyjnym dla lokat bankowych oprocentowaniem i krótkimi okresami zapadalności. Zainteresowanie specjalnymi ofertami jest spore — jedna z nich w miesiąc przyniosła prawie 900 mln zł. W tym roku nie było jeszcze preferencyjnej, ale obligacje oszczędnościowe i tak rozchodzą się jak świeże bułeczki. W pierwszym półroczu sprzedaż przekroczyła 2,1 mld zł — była 2,5-krotnie wyższa niż w tym samym okresie rok temu i najlepsza od 8 lat. Nowe obligacje, mające uzupełnić program 500+, trafią do sprzedaży jesienią — ze względów technicznych raczej nie we wrześniu, ale październik jest realnym terminem. — Obecnie współpracujemy z Ministerstwem Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Domem Maklerskim PKO BP, który jest agentem sprzedaży obligacji detalicznych, w zakresie opracowania technicznych rozwiązań weryfikacji uprawnień w ramach programu 500+ — mówi Piotr Nowak. Resort finansów chce, żeby papiery były w ciągłej sprzedaży i nawet jeśli trafią do oferty dopiero jesienią, to na ich zakup będzie można wykorzystać całą kwotę pobraną do tego czasu z programu.

OKIEM EKSPERTA

Ucz się, Kowalski

IGNACY MORAWSKI, szef programu polityk publicznych i governance w think tanku WiseEuropa

Obligacje związane z programem 500+ będą miały znikome znaczenie dla finansów publicznych, ale potężny walor edukacyjny. Wszelkie bodźce, które skłaniają ludzi do oszczędzania, i to długoterminowego, uważam za korzystne. Oszczędności to odłożona w czasie konsumpcja. Spodziewam się, że będą osoby, które zamiast wydawać na bieżące potrzeby, zechcą odłożyć np. na przyszłą edukację dzieci. Oczywiście oprocentowanie powinno być wyższe od oferowanego obecnie na lokatach przez największe banki w Polsce i w jakimś stopniu skorelowane z oprocentowaniem innych papierów skarbowych o podobnej zapadalności.

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartek Godusławski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Budżet pożyczy z 500+