Budżetowa kosa na kamieniu

10-01-2013, 00:00

GRY LEGISLACYJNE

Senat się sprężył i przed północą z wtorku na środę przyjął uchwałę budżetową na rok 2013. Standardowo zaakceptowano tylko poprawki firmowane przez senatorów PO, w liczbie 12, a ponad 80 innych poszło do kosza, także PSL-owskie.

Odrzucone propozycje wnoszone były według jednolitego wzorca — dodać centralne pieniądze na jakąś lokalną inwestycję, obwodnicę itp. Wysyp takich usiłowań, często o charakterze ponadpartyjnym, co roku obserwujemy najpierw w Sejmie, a potem w Senacie. Dla przykładu warto odnotować, że przepadł pomysł dorzucenia 100 mln zł na kontynuację drugiej linii warszawskiego metra.

Nad jedną z uchwalonych przez Senat zmian wypada się zatrzymać. Przywrócony został w budżecie Fundusz Kościelny w dotychczasowej wysokości 94,3 mln zł. Minister administracji i cyfryzacji będzie zarządzał nim na dotychczasowych zasadach. Taki ruch PO był oczywisty, równą oczywistością będzie jego przyjęcie przez Sejm. Jak pamiętamy, wcześniej w Sejmie poseł Sławomir Kopyciński w imieniu Ruchu Palikota złożył aż… 5901 poprawek.

Dotyczyły one właśnie stopniowego zmniejszania Funduszu Kościelnego, a skonstruowane zostały bardzo sprytnie — konieczne było głosowanie ich po kolei, co zajęłoby… kilka dni i nocy. Jednak PO, naginając procedurę, dała odpór — jedną poprawką najdalej idącą przerzucono, tak na niby, pieniądze z Funduszu Kościelnego do rezerwy celowej.

Gdy partia ma własny Senat, może bez ograniczeń uprawiać takie legislacyjne gierki. Aż strach pomyśleć, jakie proceduralne pułapki opozycja i koalicja zastawią na siebie za rok…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK ZALEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Budżetowa kosa na kamieniu