Budżetowe długi znów poszukiwane

Piotr Główka
opublikowano: 1998-10-27 00:00

Budżetowe długi znów poszukiwane

Lokowanie gotówki w długach, za które odpowiada Skarb Państwa, od niedawna znowu staje się popularną metodą zarabiania pieniędzy. Wielu inwestorów dalej preferuje lokaty w wierzytelnościach budżetowych i mimo ostatnich zwyżek ich cen, niezmiennie uważa je za dość atrakcyjne inwestycje. Dla ich posiadaczy zyskiem w skali roku są odsetki ustawowe (33 procent wartości nominału). Wpływy są więc znacznie wyższe niż w przypadku lokaty bankowej. Długi budżetowe można również łatwo i stosunkowo szybko sprzedać, odzyskując zainwestowane środki razem z profitami. Inwestowanie w długi budżetu jest więc bardzo wygodną formą lokaty kapitału. Tym bardziej, że nie ma określonego terminu wycofania wkładu . Inwestor może to zrobić w dowolnym, dogodnym dla siebie momencie, kiedy trafia mu się bardziej zyskowny interes. Inaczej niż w przypadku lokaty bankowej, gdzie zerwanie umowy powoduje utratę lwiej części należnych odsetek, pieniądze zainwestowane w dług budżetowy można wycofać zarówno po kilkunastu dniach, jak i kilku latach.

OBECNA CENA „budżetówki“ waha się w granicach 95-97 procent wartości nominalnej należności głównej, a za odsetki trzeba zapłacić 0-70 procent. Zwykle cała należność kosztuje 98 procent, a doliczając prowizję wypłacaną pośrednikowi — 99 procent wartości.

Oferty sprzedaży wierzytelności budżetowych przez wierzycieli, u których powstały należności, są zjawiskiem raczej rzadko występującym na rynku długów. Zawierana transakcja zwykle bywa efektem wielokrotnego pośrednictwa. To sprawia, że i tak wysoka cena długów powiększana jest o zapłacone pośrednikom kolejne prowizje. Dlatego wiele ofert zakupu zawiera warunek, żeby nabywca mógł negocjować z pośrednikami wysokość ceny oraz warunki płatności za nabywany dług.

MIMO WYSOKIEJ CENY, zainteresowanie długami budżetu nieznacznie wzrosło. Wielu wierzycieli ma stałych, współpracujących od lat, odbiorców takich należności. Zwykle są to agencje pośredniczące w handlu wierzytelnościami, a niekiedy instytucje finansowe, brokerzy i banki. Znaczne kwoty zobowiązań powstają w zakładach energetycznych, ciepłowniczych i wodociągowych oraz w firmach farmaceutycznych. Podmioty te w pierwszej kolejności dokonują potrąceń należności przysługujących od państwowych jednostek budżetowych ze zobowiązaniami skarbowymi z tytułu podatku dochodowego i VAT. Z kolei te należności, które nie zostały potrącone, trafiają na rynek długów.