Bułgaria: Surowsze kroki przeciw praniu pieniędzy

  • PAP
opublikowano: 16-05-2019, 20:30

Bułgarski parlament uchwalił w czwartek surowsze przepisy przeciw praniu pieniędzy. Jednocześnie prokuratura zażądała od służb specjalnych pełnych informacji o kontach i majątkach polityków za granicą, zwłaszcza w rajach podatkowych.

Zgodnie z przegłosowanymi ostatecznie zmianami w ustawie dotyczącej zapobiegania praniu pieniędzy Bułgarski Bank Narodowy, Komisja Nadzoru Finansowego oraz Państwowa Komisja Hazardu będą sprawdzać wszystkie transakcje, które budzą podejrzenie i karać za naruszenia. Informacja o karach ma być publiczna i publikowana na stronach internetowych tych instytucji.

Dokładniej niż dotychczas ma być sprawdzane pochodzenie środków finansowych polityków i dokonywane przez nich transakcje majątkowe. Krąg badanych pod tym kątem został rozszerzony i obejmuje ok. 6 tys. osób, w tym prezydenta, premiera, ministrów, posłów, kierownictwa urzędu celnego, agencji rządowych, banku centralnego, merów dużych miast, radnych, przedstawicieli władzy sądowniczej, partyjnych liderów.

Wszystkie działające w kraju firmy, w tym spółki akcyjne, powinny zawiadomić oficjalnie, kto jest ich rzeczywistym właścicielem. Obecnie wielu właścicieli dużych podmiotów gospodarczych ukrytych jest w rajach podatkowych.

Jednocześnie z ustawy odpadł przyjęty w pierwszym czytaniu zapis, który zobowiązywał adwokatów do informowania Państwowej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (kontrwywiad) o podejrzanych transakcjach swoich klientów. Proponowany przepis wzbudził ogromny protest zawodowego środowiska adwokatów, którzy oświadczyli, że ustawa chce uczynić z nich donosicieli. Naczelna Rada Adwokacka podkreśliła, że spełnienie tego wymogu byłoby naruszeniem konstytucji gwarantującej adwokacką tajemnicę zawodową. Według ostatecznie przyjętego tekstu ustawy adwokaci mają zawiadamiać kontrwywiad wyłącznie wtedy, gdy chodzi o terroryzm lub gdy klient bezpośrednio prosi o poradę w sprawie prania pieniędzy.

Jednocześnie prokuratura zwróciła się do kontrwywiadu o przekazanie jej wszystkich danych o kontach bankowych i majątkach polityków za granicą, zwłaszcza w rajach podatkowych. Dane mają być przekazane „natychmiast i maksymalnie konkretnie” – napisał w liście do szefa kontrwywiadu prokurator naczelny Sotir Cacarow.

Wymagana informacja ma dotyczyć niezadeklarowanych zagranicznych kont i majątków, udziałów w spółkach handlowych i inwestycji. Prokurator dodaje, że domaga się również operacyjnych danych, uzyskanych przez wywiad finansowy. Według opozycyjnego dziennika „Sega” swoim listem prokurator potwierdził zasadność pogłosek, że czonkowie władz mają sporo ukrytych za granicą majątków i pieniędzy.

W bułgarskich mediach od tygodni pisze się o dziennikarskim śledztwie prowadzonym przez Elenę Jonczewą, dziennikarkę i posłankę lewicy, otwierającą listę Bułgarskiej Partii Socjalistycznej w wyborach do PE. Sama Jonczewa potwierdziła, że pracuje nad tym tematem.

Do nowelizacji ustawy i żądania prokuratora doszło na tle trwającego od dwóch miesięcy skandalu majątkowego.

Wybuchł on pod koniec marca wraz z pierwszymi publikacjami o nabyciu luksusowych mieszkań po sztucznie zaniżonych cenach i doprowadził już do kilku dymisji: przewodniczącego klubu poselskiego rządzącej partii GERB Cwetana Cwetanowa, minister sprawiedliwości Cecki Caczewej, szefa parlamentarnej komisji energetycznej Deliana Dobrewa, dwóch wiceministrów, a także kilku posłów i innych wysokich urzędników. We wtorek do dymisji podał się minister rolnictwa, gospodarki żywnościowej i leśnictwa Rumen Porożanow z powodu oskarżeń o zatajenie majątku i udział w skandalu z finansowaniem unijnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy