Bush zwyciężył, akcje wzrosły

opublikowano: 2004-11-03 22:08

Amerykańskie parkiety zakończyły środową sesję niewielkimi wzrostami. Już od otwarcia rynek liczył na zwycięstwo George W. Busha, gdyż rosły kursy spółek, które skorzystają z pozostania Republikanów u władzy. Jednak przed południem, gdy przedstawiciel Demokratów John Kerry uznał wygraną Busha, indeksy utraciły swój impet i skala wzrostów wyraźnie osłabła.

Przebieg notowań wyraźnie zdominowały oczekiwania wyborcze. Nadzieje na wygraną Busha wzmocniły wycenę spółek farmaceutycznych. Wiąże się to z obietnicą Kerry’ego, który zapowiedział wprowadzenie limitów cenowych dla leków na receptę. Akcje Pfizera, Mercka i Bristol-Myers Squibb zyskały po około 3 proc.

W górę poszły tez akcje spółek zbrojeniowych i lotniczych, gdyż inwestorzy liczą po reelekcji na utrzymanie wysokiego poziomu wydatków zbrojeniowych. Akcje koncernu lotniczego Boeing wzrosły o blisko 3 proc., a papiery producenta silników lotniczych United Technologies podrożały o 1,5 proc. Kolejny koncern lotniczo - inżynieryjny Honeywell podrożał około 1 proc.

Za to straty zanotowały spółki biotechnologiczne. Inwestorzy uznali, że pozostanie Republikanów u władzy znacznie ograniczy możliwość prowadzenia przez nie dalszych badań z wykorzystaniem komórek macierzystych.

Poza zwycięstwem Busha dobre nastroje rynku podtrzymały lepsze niż oczekiwano dane makro i doniesienia z rynku ropy naftowej. Wskaźnik ISM aktywności sektora usług wzrósł w październiku do 59,8 pkt. z 56,7 pkt. we wrześniu, a zapasy ropy wzrosły w ubiegłym tygodniu o 6,3 mln baryłek. Dodatkowo notowania baryłki ropy spadły do najniższego poziomu od 1 października. Jednak pod koniec sesji, gdy okazało się, ze Bush jest pewnym wygranym, ceny ropy ponownie wzrosły ponad psychologiczną barierę 50 dolarów za baryłkę.

Na zamknięciu Dow Jones podrożał o 1,01 proc., indeks blue chipów Standard & Poor's 500 zyskał 1,12 proc., a technologiczny Nasdaq zarobił 0,98 proc.

PK