Business Centre Club potrafi działać szybko
Letnia Wielka Gala Business Centre Club rozpoczęła się w strugach deszczu. Jednak na szczęście dla przybyłych gości i organizatorów imprezy, zaraz po wręczeniu Diamentów zaświeciło słońce. Laureaci mogli spokojnie świętować, wymieniając poglądy z licznie przybyłymi politykami i konkurentami. Gala odbyła się na terenie Torów Wyścigów Konnych na Służewcu w Warszawie.
LICZNI LAUREACI: Podczas Letniej Wielkiej Gali Business Centre Club wręczono 25 Diamentów dla liderów polskiego biznesu i sześć złotych statuetek dla kanclerzy lóż regionalnych BCC. Laureatów było tylu, że nie wszyscy pomieścili się w kadrze.
NIEWIARYGODNA PRĘDKOŚĆ: Premier Jerzy Buzek w swoim wystąpieniu chwalił szybkość, z jaką BCC rozdało liczne nagrody (w tym roku 32). — Podziwiam tempo, w jakim odbywa się ta uroczystość, bo to świadczy o tym, jak bardzo jesteście przedsiębiorczy. Tyle nagród, tyle wyróżnień i to w zaledwie dwadzieścia parę minut — stwierdził premier, na zdjęciu z Markiem Goliszewskim, prezesem BCC.
UŚCISK PREZESA: Podczas gali odbyły się gonitwy o nagrody Commercial Union Polska, Orbisu i BCC. Na zdjęciu Jarosław Myjak, prezes Commercial Union Polska, wręcza nagrodę jednemu ze zwycięzców.
MNIEJ POPULIZMU, WIĘCEJ DOBROBYTU: Jestem przekonany, że BCC i inne organizacje są ważną częścią tak bardzo potrzebnego w Polsce frontu antypopulistycznego. Oby był on jak najsilniejszy! Im mniej populizmu, tym więcej dobrobytu — powiedział do przybyłych gości prof. Leszek Balcerowicz, na zdjęciu w rozmowie z Maciejem Grelowskim, prezesem Orbisu.
DLA CIAŁA I DUCHA: Zaproszeni goście mogli posilić się potrawami przygotowanymi przez szefów kuchni restauracji hoteli Orbis. Strawą dla ducha były koncerty, między innymi Ewy Bem. Goście mogli także zobaczyć kolekcję mody BCC.