W poniedziałek przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen na jawnym przesłuchaniu staną były premier Jerzy Buzek i obecny premier Marek Belka.
Jerzy Buzek, premier od 1997 do 2001 r. był szefem rządu w czasie, gdy po połączeniu Petrochemii Płock i Centrali Produktów Naftowych (CPN) powstał w 1999 r. PKN Orlen, na którego czele stanął Andrzej Modrzejewski (odwołany w atmosferze skandalu, po zatrzymaniu przez UOP w lutym 2002 r.)
Członkowie komisji - szczególnie posłowie lewicy - będą pytali Jerzego Buzka o jego wiedzę nt. finansowania przez kierowany przez Modrzejewskiego zarząd PKN "Telewizji Familijnej", która powstała po zwycięstwie w wyborach 1997 r. Akcji Wyborczej Solidarność.
Pomysłodawcą "TF" był b. poseł PiS, wcześniej szef Kancelarii Premiera Buzka, Wiesław Walendziak. W 2000 r. zarząd PKN Orlen podjął decyzję o wyłożeniu 26 mln zł (obok KGHM, Polskich Sieci Elektroenergetycznych i Prokomu) na zakup akcji serii "D" Telewizji Familijnej. W 2002 r. TF przestała istnieć, rok 2001 zamknęła stratą 114 mln zł, przy 2,4 mln zł przychodów.
Członkowie komisji zapowiadają również, że będą pytać Buzka o kwestie związane z bezpieczeństwem energetycznym państwa, również w kontekście kontraktów na dostawy ropy do PKN Orlen.
Na pytania o szeroko rozumiane bezpieczeństwo energetyczne będzie odpowiadał również urzędujący premier Marek Belka. Jego związek ze sprawą PKN Orlen dotyczy przede wszystkim lutego 2002 r., kiedy to - jako wicepremier, minister finansów - negocjował z Bankiem of New York zmianę tzw. umowy depozytowej, która pozwoliłaby odwołać przez Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy PKN Orlen, prezesa Andrzeja Modrzejewskiego.
W lutym 2002 r., kiedy to ówczesny minister skarbu Wiesław Kaczmarek usiłował pozbyć się Modrzejewskiego(7 lutego 2002 r. wbrew woli ministra skarbu - jak zapewnia Kaczmarek - został on zatrzymany przez UOP, a następnie odwołany przez Radę Nadzorczą PKN ze stanowiska prezesa), zagraniczni inwestorzy posiadali 27 proc. akcji PKN Orlen (w postaci tzw. GDR-ów czyli globalnych kwitów depozytowych, notowanych na zagranicznych giełdach), a ichdepozytariuszem była amerykańska instytucja finansowa Bank of New York.
Umowy depozytowa PKN Orlen z Bank of New York cedowała głosy zagranicznych inwestorów na zarząd spółki. Powodowało to, że siła głosu zarządu przed walnym zgromadzeniem akcjonariuszy PKN Orlen w lutym 2002 roku w kontekście umowy depozytowej zawartej z Bank of New York, była bardzo duża - zarząd miał taką samą siłę głosu jak skarb państwa i zależna od niego Nafta Polska.
Resort skarbu, chcąc pozbyć się Modrzejewskiego, musiał renegocjować umowę z BoNY i tych renegocjacji miał dokonać właśnie Belka. Zdaniem jednego ze świadków komisji śledczej, b. wiceministra skarbu Ireneusza Sitarskiego, ówczesny minister finansów Marek Belka, negocjując kwestię GDR-ów z Bank of New York, działał "absolutnie zgodnie z interesem państwa".