BWE prognozuje 20 mln zł zysku

Urszula Chojnacka
opublikowano: 2001-01-09 00:00

BWE prognozuje 20 mln zł zysku

Bank nie wyklucza sprzedaży dwóch spółek zależnych

Bank Współpracy Europejskiej planuje, że jego zysk netto w 2001 r. będzie o 30 proc. wyższy od osiągniętego w minionym roku i wyniesie 20 mln zł. BWE myśli o wprowadzeniu nowych udziałowców do DI BWE i spółki Asset Management lub sprzedaży obu spółek. Poszukiwania inwestora dla warszawskiego banku rozpoczną się najwcześniej w II połowie 2001 r.

BWE zamierza wypracować w bieżącym roku zysk netto na poziomie 20 mln zł, o około jedną trzecią wyższy od osiągniętego — według wstępnych szacunków — w 2000 r.

— Priorytetem dla nas w nadchodzącym roku jest podniesienie zwrotu na aktywach do około 13 proc., ponieważ obecny poziom jest niezadowalający — podkreśla Henryk Pyrka, prezes BWE.

W tej chwili zwrot na aktywach wynosi 5 proc. Prezes banku jest przekonany, że po osiągnięciu planowanego zwrotu współczynnik wypłacalności nie spadnie poniżej 11 proc. Obecnie kszałtuje się on na poziomie 20 proc.

Bank planuje także znaczne zwiększenie portfela kredytowego w 2001 r.

— Być może uda nam się go nawet podwoić w stosunku do obecnych 500 mln zł. Większość portfela byłaby zaangażowana w kredytowanie obrotowe firm, a mniejsza — w kredytowanie inwestycyjne, prawdopodobnie wspólnie z innymi bankami — deklaruje Henryk Pyrka.

Spółki na sprzedaż

BWE myśli o pozyskaniu nowego partnera dla dwóch spółek ze swojej grupy kapitałowej: Domu Inwestycyjnego BWE i BWE Asset Management. Bank bierze też pod uwagę ich sprzedaż.

— Zamierzamy skupić się na działalności komercyjnej, dlatego poszukamy partnerów dla DI BWE i spółki zarządzania aktywami. Nie jest wykluczona także sprzedaż obu spółek — mówi Henryk Pyrka.

Na pewno w grupie kapitałowej pozostanie BWE Leasing.

— Ta spółka jest dla nas bardzo ważna ze względu na obsługę klientów korporacyjnych. BWE Leasing nadal będzie rozwijana — mówi Henryk Pyrka.

Inwestor za rok

Wbrew ubiegłorocznym zapowiedziom, BWE nie planuje w najbliższych miesiącach wprowadzenia nowego udziałowca.

— Poszukiwania partnera dla banku rozpoczniemy prawdopodobnie dopiero na początku 2002 r., nie wcześniej jednak niż w II połowie 2001 r. Bierzemy pod uwagę emisję akcji o wartości 50-100 mln zł — mówi Henryk Pyrka.

Emisja byłaby skierowana do polskich inwestorów instytucjonalnych. Prezes banku podkreśla, że w grę nadal wchodzi wyłącznie udziałowiec pasywny, który dokapitalizuje bank, ale nie będzie próbował go przejąć.

Nowy zarząd banku przeciwieństwie do zamierzeń poprzedniego, kierowanego przez Jacka Krawczyka, niechętnie myśli o sprzedaży akcji zagranicznemu inwestorowi.

— Chcemy, by BWE pozostał bankiem polskim. Inwestora będziemy szukali raczej wśród krajowych firm — podkreśla prezes.

BWE pozostał w niewielkiej grupie banków nie mających zagranicznych udziałowców.

— Kilka instytucji, jak PKO BP SA, BGŻ czy nasz bank, powinno pozostać w rękach rodzimych inwestorów — uważa Henryk Pyrka.

Głównie korporacyjni

BWE, który działa w sektorze MSP oraz dużych firm, nie planuje powrotu do bankowości detalicznej, którą zajmował się w 1999 r.

— Nie stać nas na tradycyjną obsługę klientów detalicznych. Dalszą strategię będę budował na wspomaganiu polskich firm, zarówno małych, jak i dużych, w realizacji projektów związanych z polską gospodarką — zaznacza Henryk Pyrka.

Bank nie wyklucza natomiast stworzenia internetowego banku detalicznego.

— Klasyczny układ budowy oddziałów nie wchodzi w grę, ale myślimy o współpracy z innym detalistą, np. Bud-Bankiem, i stworzeniu banku detalicznego w Internecie. Technicznie jesteśmy na to przygotowani — zapowiada prezes BWE.

Nowy system

Bank rozpoczyna obecnie wdrażanie nowego, scentralizowanego systemu informatycznego MIDAS.

— Przewidujemy, że zakończymy jego wdrażanie jesienią 2001 r. Zamierzamy zaoferować nowoczesną obsługę drogą elektroniczną małym i średnim przedsiębiorstwom. Serwis internetowy ruszy pod koniec tego roku — deklaruje Henryk Pyrka.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface