Jan Koziara, dyrektor do spraw bezpieczeństwa BP Europa SE
Ryzyko wypadku na drodze jest jednym z najpoważniejszych dla każdej firmy, której pracownicy i kontraktorzy przejeżdżają tysiące kilometrów. Statystyka dotycząca wypadków drogowych w Polsce świadczy o tym, że mamy sporo — jako kierowcy — do zrobienia. Zwłaszcza pod względem liczby ciężkich wypadków nasz kraj plasuje się w ścisłej czołówce.
BP w Polsce od lat podejmuje inicjatywy próbujące ograniczyć to ryzyko. Przede wszystkim jako odpowiedzialny pracodawca staramy się wpłynąć na zachowanie pracowników — kierowców, zarówno użytkujących samochody do celów służbowych, jak i korzystających z prywatnych aut, by na przykład dojechać do pracy. Prowadzimy regularnie akcje podnoszące świadomość kierowców w związku na przykład z koniecznością dostosowania sposobu jazdy do zmieniających się pór roku.
Organizujemy szkolenia z jazdy defensywnej, ponieważ jesteśmy przekonani, że wpływając na zachowanie kierowców, jesteśmy w stanie trwale wpłynąć na ich sposób jazdy w różnych sytuacjach na drodze. Jednym z najważniejszych elementów takiego szkolenia jest kształtowanie niekonfrontacyjnej postawy kierowcy.
Sprawę zrozumienia, co się dzieje z samochodem podczas poślizgu czy awaryjnego hamowania, traktujemy jako ważny element, ale nie decydujący w tak znaczący sposób o bezpieczeństwie jak właśnie zachowania kierowców. Oprócz elementów tak oczywistych i wymaganych przez prawo jak zapinanie pasów staramy się wpływać na bezpieczeństwo naszych pracowników i kontraktorów poprzez takie aspekty jak zakaz korzystania w trakcie jazdy z komórek czy prawidłowo zabezpieczony ładunek.
Bardzo ciekawym, ale niedocenianym warunkiem bezpiecznej jazdy jest zmęczenie. Dlatego nie tylko wprowadzamy procedury ograniczające czas jazdy i wymuszające prawidłowy odpoczynek, ale także organizujemy specjalne szkolenia pogłębiające wiedzę na ten bardzo ważny temat.
Wciąż bowiem niewielu kierowców w naszym kraju przyjmuje do wiadomości, że nie ma dobrych sposobów na walkę z sennością czy zmęczeniem podczas jazdy. Wszelkie „domowe” metody, jak głośna muzyka czy otwieranie okna, często kończą się tragicznie. Jedyną dobrą odpowiedzią na taką sytuację jest sen. Jeśli chodzi o wyposażenie samochodów, staramy się być prekursorami kultury bezpieczeństwa. Wprawdzie obecnie coraz więcej producentów dba o bezpieczeństwo kierowcy i pasażerów nawet w standardowej wersji samochodu, to nadal jako pracodawcy możemy wiele zrobić. Dobrym przykładem jest dbanie o regularne zmiany opon: letnich i zimowych, prawidłowa, odpowiednio głęboka rzeźba bieżnika.
Nasi kierowcy są także szkoleni i wyposażani w specjalne zestawy medyczne, dzięki którym będą mogli udzielić efektywnej pomocy ewentualnym poszkodowanym na drodze. Na naszych nowoczesnych stacjach paliw codziennie pojawiają się tysiące klientów. Niekiedy mamy do czynienia z sytuacjami niestandardowymi. Nasze załogi, dzięki regularnym szkoleniom, wiedzą, jak w takich sytuacjach zareagować — na przykład: jak pomóc klientowi, który zasłabł, jak szybko wezwać fachową pomoc.
BP w Polsce stara się być odpowiedzialnym podmiotem wpływającym na poprawę kultury bezpieczeństwa na drogach. Docieramy w tym celu do różnych grup, m.in. do motocyklistów oraz uczniów. Współpracujemy w tym zakresie m.in. z Wydziałem Ruchu Drogowego Policji. Poza tym BP od czterech lat prowadzi unikatowykonkurs dla użytkowników Karty BP Plus „Routex Bezpieczna Flota z BP”, w której propagujemy profesjonalne szkolenie kierowców.
Jesteśmy jedyną firmą paliwową, która postanowiła zatroszczyć się o bezpieczeństwo swoich klientów i funduje szkolenia z bezpiecznej jazdy dla kierowców aut służbowych. Dotychczas zostało przeszkolonych ponad 1500 kierowców, a w tym roku zafundujemy ponad 400 profesjonalnych szkoleń — w tym na samochodach ciężarowych i autobusach.