Byle zima była mroźna, a lato gorące

opublikowano: 16-10-2018, 22:00

Dobrym testem dla akumulatorów są wysokie i niskie temperatury. Produkty TAB przeszły je pozytywnie. To pomogło firmie zaistnieć na polskim rynku

Kiedy dziewiętnaście lat temu słoweński producent baterii trakcyjnych i akumulatorów postanowił otworzyć oddział nad Wisłą, musiał się liczyć z tym, że łatwo nie będzie.

Polski oddział słoweńskiej firmy TAB, produkującej akumulatory, od 19 lat
prowadzi Ewa Mleczko-Tanaś. Choć start spółki był trudny, dzisiaj rozwija się
ona coraz dynamiczniej.
Zobacz więcej

KOBIECA RĘKA:

Polski oddział słoweńskiej firmy TAB, produkującej akumulatory, od 19 lat prowadzi Ewa Mleczko-Tanaś. Choć start spółki był trudny, dzisiaj rozwija się ona coraz dynamiczniej. Fot. Marek Wiśniewski

— Mieliśmy niewiele gotówki na start a w Polsce działało już kilka dużych fabryk produkujących baterie i akumulatory. Do tego swoje produkty na naszym rynku sprzedawało wiele zagranicznych koncernów. My reprezentowaliśmy niewielkiego, mało znanego producenta, z kraju, który wszystkim mylił się ze Słowacją — mówi Ewa Mleczko-Tanaś, prezes polskiego oddziału TAB Polska.

Test wytrzymałości

Dzisiaj firma jest coraz poważniejszym konkurentem dla innych, działających na polskim rynku producentów i dystrybutorów akumulatorów do wszelkiego rodzaju pojazdów. W ubiegłym roku otrzymała wyróżnienie w rankingu „Gazele Biznesu”, skupiającym najbardziej dynamicznie rozwijające się małe i średnie firmy. W 2016 r. firma zanotowała wzrost przychodu o 120 proc. (przekroczył on 23 mln zł). W tym będzie podobnie, pomimo że spółka sporo zainwestowała w przeniesienie siedziby z Warszawy do jej okolic i w większy magazyn wysokiego składowania. Jak udało się TAB Polska zająć tak dobrą pozycję na konkurencyjnym rynku?

— Kiedy otworzyliśmy polski oddział, z uporem maniaka przekonywaliśmy klientów do naszych produktów. Ci, których udało się namówić, byli zadowoleni z jakości naszych akumulatorów i baterii, więc wracali po kolejne — opowiada Ewa Mleczko-Tanaś.

Jej zdaniem to właśnie dzięki jakości firma TAB z powodzeniem konkuruje na wielu rynkach. Słoweńska fabryka może pochwalić się długą historią, ponieważ powstała ponad pół wieku temu — w 1965 r.

— Od lat tworzy swoje produkty zgodnie z tradycjami, jednocześnie mnóstwo pieniędzy inwestując w rozwój i nowoczesny sprzęt — twierdzi Ewa Mleczko-Tanaś. O

jakości akumulatorów rozruchowych TAB klienci mogli przekonać się podczas wysokich temperatur latem oraz mroźnych zim.

— W takich okresach najbardziej rośnie sprzedaż naszych akumulatorów rozruchowych. Sprzęt słabszej jakości w podobnych warunkach atmosferycznych pada. Klienci, którzy mieli taką sytuację i przyszli do nas po akumulator, nie zawiedli się — twierdzi Ewa Mleczko-Tanaś.

Bateria dla każdego

Ponadto jej zdaniem przewagą TAB jest także to, że firma ma szeroki wachlarz produktów.

— Większość przedsiębiorstw oferuje jeden rodzaj akumulatorów albo baterii trakcyjnych. U nas można dostać niemal wszystko. Generalnie staramy się, aby żaden klient, który przyjdzie po baterie, nie wyszedł z pustymi rękami — mówi Ewa Mleczko-Tanaś.

W TAB można kupić akumulator do każdego auta, ale także baterie do wózków widłowych, a nawet inwalidzkich. Firma współpracuje z coraz większą liczbą dużych firm wózkarskich.

— Doceniają one to, że możemy dla nich przygotować baterie o dowolnych parametrach — twierdzi Ewa Mleczko-Tanaś.

Minusy? Produkty firmy TAB nie są tanie.

— Jakość kosztuje. Ponadto nie możemy sobie pozwolić na obniżkę cen, również dlatego, że jesteśmy uzależnieni od kursu euro. A ten nam w ostatnim czasie nie sprzyja — mówi prezes TAB Polska.

Firma rodzinna

Ewa Mleczko-Tanaś kieruje polskim oddziałem TAB od samego początku. Zdecydował o tym przypadek. Chociaż jej ojciec od lat pracował w branży akumulatorów i był rozpoznawalną osobą w środowisku, to ona wcale nie miała zamiaru łączyć swojej przyszłości z tym sektorem. Ale los chciał inaczej.

— Kiedy po kilkuletnim pobycie w Kuwejcie wracałam do Polski, nie planowałam związać się z branżą akumulatorową. Jednak w 2001 r. dostałam propozycję od dyrektora fabryki TAB, żeby otworzyć oddział w Polsce. Postanowiłam podjąć się tego zadania — opowiada Ewa Mleczko-Tanaś.

Dzisiaj nie żałuje decyzji. Firma rozwija się z powodzeniem od niemal 20 lat pod rządami tej samej osoby. Można powiedzieć, że powoli staje się biznesem rodzinnym. Od czterech lat funkcję menedżera w TAB Polska sprawujesyn Ewy Mleczko-Tanaś — Cezary Mleczko. Studiował on finanse i rachunkowość na SGH, a potem przez osiem lat pracował w firmie ubezpieczeniowej. W 2014 r. postanowił związać się z biznesem prowadzonym przez matkę.

— Mam plan przekazania sterów firmy w jego ręce. Ale zobaczymy, co przyniesie przyszłość — mówi Ewa Mleczko- -Tanaś. © Ⓟ

„Gazele Biznesu”

To najpopularniejsze i najstarsze zestawienie najdynamiczniej rozwijających się małych i średnich firm. Ranking sporządza dziennik „Puls Biznesu”, nieprzerwanie od 2000 r. O tytuł Gazeli Biznesu mogą ubiegać się firmy, które w kolejnych trzech latach odnotowały wzrost przychodów ze sprzedaży. W ostatnim zestawieniu znalazły się 4363 przedsiębiorstwa. Udział w rankingu jest bezpłatny. Więcej informacji: www.pb.pl/gazele/.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Byle zima była mroźna, a lato gorące