Na utrzymanie biura 90-letniego Giscarda na prestiżowym Boulevard Saint-Germain w Paryżu, prezydenta w latach 1974-81, państwo wydaje 276,68 tys. EUR rocznie. Były prezydent nie płaci także za paliwo — 5 tys. EUR, a także tytuły prasowe — 10,6 tys. EUR. 61-letni Sarkozy, prezydent w latach 2007-12, ma biuro na Rue de Miromesnil, którego utrzymanie kosztuje 226,29 tys. EUR. Państwo finansuje mu także 26 linii telefonicznych i wydaje 7 tys. EUR na koszty związane z flotą jego pojazdów. 83-letni Chirac, który był prezydentem od 1995 do 2007 r., a także dwukrotnie premierem, bierze od państwa pieniądze na niemal wszystko — od prania do płac personelu. Finansowanie jego biur kosztuje rocznie ponad 200 tys. EUR, a telekomunikacja ponad 20 tys. EUR.

