Były szef CBŚ przesłuchiwany ws. śmierci Blidy

PAP
opublikowano: 25-08-2008, 12:49

B. szef CBŚ Jarosław Marzec jest przesłuchiwany w poniedziałek w łódzkiej prokuraturze okręgowej jako świadek w  śledztwie dotyczącym okoliczności śmierci b. posłanki SLD Barbary Blidy. Marzec zeznawał już w tej sprawie w marcu.

Prowadzący śledztwo prok. Rafał Sławnikowski powiedział PAP, że przesłuchanie b. szefa CBŚ dotyczy nowych wątków pojawiających się w śledztwie. Zasłaniając się tajemnicą postępowania, prokurator nie chciał jednak ujawnić żadnych szczegółów.

Przed wejściem do prokuratury pytany, czy nie jest zdziwiony ponownym wezwaniem, b. szef CBŚ powiedział jedynie, że jako funkcjonariusz stawia się na każde wezwanie prokuratury.

O przesłuchanie Marca wnioskowała pełnomocnik rodziny Blidów, mec. Stanisława Mizdra; argumentowała, że Marzec jako bliski współpracownik b. szefa MSWiA Janusza Kaczmarka i b. szefa policji Konrada Kornatowskiego, może posiadać wiadomości m.in. dotyczące narady u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego, do której doszło przed planowanym zatrzymaniem Blidy. Ówczesny szef CBŚ nie brał udziału w tej naradzie.

Marzec był szefem CBŚ od lutego ub. roku, po tym jak na czele MSWiA stanął Kaczmarek; po jego dymisji został odwołany w sierpniu 2007 roku.

Na poniedziałek zaplanowano także przesłuchanie b. szefa policji Tadeusza Budzika, ale do śledczych dotarła informacja, że nie odebrał on wezwania. Budzik został szefem policji w sierpniu ub. roku, gdy do dymisji w związku z odwołaniem Kaczmarka podał się Kornatowski. Wcześniej był zastępcą komendanta głównego, nadzorującym pion kryminalny. W marcu tego roku zrezygnował ze stanowiska szefa policji.

Barbara Blida - była minister budownictwa i b. posłanka SLD - popełniła samobójstwo 25 kwietnia 2007 r., kiedy funkcjonariusze ABW przyszli przeszukać jej dom w Siemianowicach Śląskich i zatrzymać ją na polecenie Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Prokuratura chciała jej postawić zarzuty w śledztwie dotyczącym tzw. afery węglowej.

Śledztwo w sprawie śmierci b. posłanki SLD prowadzi Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Ma ona ustalić m.in., czy w trakcie zatrzymywania doszło do niedopełnienia obowiązków i przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy ABW.

Dotąd zarzut niedopełnienia obowiązków usłyszał funkcjonariusz katowickiej delegatury ABW Grzegorz S. Kierował on akcją zatrzymania Barbary Blidy w jej domu i - według śledczych - nie wydał dwóm pozostałym funkcjonariuszom polecenia przeszukania Blidy; sam nie sprawdził też, czy b. posłanka miała broń. Grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Łódzcy śledczy badają także prawidłowość decyzji katowickich prokuratorów w sprawie wydania postanowienia o przedstawieniu zarzutów Blidzie i o jej zatrzymaniu, w tym także wątek ewentualnych nacisków na prokuratorów ze strony polityków bądź przełożonych.

W tym ostatnim wątku przesłuchani zostali m.in. uczestnicy narad u ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego. W związku z rozbieżnościami w ich zeznaniach zdecydowano o przeprowadzeniu konfrontacji. Zeznawali m.in. b. szef MSWiA Janusz Kaczmarek, b. komendant główny policji Konrad Kornatowski, b. szef ABW Bogdan Święczkowski, szef CBA Mariusz Kamiński oraz b. minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i J. Kaczyński.

Z ujawnionych przez media zeznań b. szefa MSWiA oraz b. szefa policji wynika, że podczas narady Ziobro i Święczkowski chcieli postawienia zarzutów b. posłance SLD. Kaczmarek miał natomiast mówić, że nie ma wystarczających dowodów przeciwko Blidzie. Według niego, były naciski polityczne i wiele nieprawidłowości w tej sprawie. Co innego mieli zeznać pozostali uczestnicy narady.

Prokuratura nie ujawnia, czy kolejne osoby usłyszą w tej sprawie zarzuty. Pełnomocnicy rodziny Blidów wielokrotnie podkreślali, że zarzuty powinna usłyszeć funkcjonariuszka ABW, która miała pilnować Blidy w łazience, a także Ziobro i Święczkowski. Sprawę śmierci Blidy bada też sejmowa komisja śledcza.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu