BYŁY ZARZĄD PZU MA ZNIECHĘCAĆ EUREKO...

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 10-11-2000, 00:00

BYŁY ZARZĄD PZU MA ZNIECHĘCAĆ EUREKO...

W resorcie skarbu dojrzewają koncepcje rozwodu PZU z obecnymi partnerami

Ministerstwo Skarbu Państwa szuka sposobu na wyrwanie PZU z rąk konsorcjum Eureko/BIG BG. Jednym z najbardziej wyrafinowanych pomysłów jest przekazanie państwowych udziałów towarzystwa w ręce PKO BP. Kolejnym krokiem ma być wzmocnienie tego duetu silnym inwestorem strategicznym. Jednym z kandydatów jest Citigroup, który w Polsce kontroluje Bank Handlowy.

Trwa wojna pozycyjna, której stawką jest przejęcie kontroli nad Grupą PZU. W ubiegłym tygodniu faktyczną władzę nad grupą objął obecny zarząd PZU SA, kierowany przez Jerzego Zdrzałkę.

Mimo uchwały walnego zgromadzenia akcjonariuszy, przegłosowanej przez resort skarbu, zarząd PZU nie wybrał do rady nadzorczej PZU Życie kandydatów ministerstwa, lecz obsadził władze spółki córki swoimi ludźmi. Sam Jerzy Zdrzałka stanął na czele zarządu życiowego towarzystwa, uzasadniając to koniecznością przywrócenia kontroli nad grupą.

— Sytuacja, która powstała po walnym PZU Życie, nie zabezpiecza interesów Skarbu Państwa — przyznał w środę Andrzej Chronowski.

Zdaniem resortu skarbu, zarząd Jerzego Zdrzałki, któremu minister oficjalnie już odmawia zaufania, działa jednostronnie w imieniu konsorcjum Eureko/BIG BG.

Oko za oko, ząb za ząb

MSP nie zamierza jednak składać broni. Według naszych informatorów, związanych blisko z resortem skarbu, w ministerstwie rozważanych jest kilka planów odzyskania kontroli nad Grupą PZU.

Jeden z nich, najczęściej sugerowany, zakłada próbę podważenia czy nawet unieważnienia podpisanej w listopadzie 1999 roku z konsorcjum Eureko/BIG BG umowy prywatyzacyjnej. Przygotowaniem tego typu działań jest zaskarżenie przez MSP do sądu uchwały WZA PZU Życie o wyborze rady nadzorczej.

— Skarb Państwa podejmie wszelkie kroki prawne, aby odzyskać kontrolę nad PZU — zarzeka się Andrzej Chronowski.

Pierwszy krok został już uczyniony. Wczoraj sąd odmówił rejestracji nowych władz PZU Życie i na stanowisko prezesa spółki powrócił Grzegorz Wieczerzak.

Kolejnym posunięciem może być przeforsowanie przez MSP na dzisiejszym walnym nowego składu rady nadzorczej PZU. Wkrótce po tym nastąpiłaby zmiana na stanowisku prezesa zarządu. W niemal identyczny sposób postąpił obecny zarząd PZU w przypadku PZU Życie. Takiego scenariusza nie wyklucza też Jerzy Zdrzałka.

— Byłoby to złamanie umowy prywatyzacyjnej i statutu spółki. Eureko zaskarżyłoby taką uchwałę do sądu i wkrótce stary zarząd znów wróciłby na swoje miejsce. Postępowanie sądowe zablokowałoby jednak prywatyzację spółki. To spowodowałoby utratę przez rząd wpływów do budżetu. Mogłoby też oznaczać wypłatę wysokich odszkodowań dla mniejszościowych akcjonariuszy — twierdzi Jerzy Zdrzałka.

Umowa prywatyzacyjna nie przewiduje wypowiedzenia jej jednostronnie, bardzo ograniczona jest także lista przypadków jej naruszenia, które mogą upoważniać strony do jej unieważnienia. Skłóceni akcjonariusze będą więc musieli rozwiązywać ewentualny spór latami przed sądem.

W amerykańskie ręce

Innym pomysłem jest przeniesienie posiadanych przez ministerstwo udziałów PZU do państwowego banku PKO BP.

— Objęcie akcji Skarbu Państwa przez PKO BP jest możliwe do przeprowadzenia — uważa nasz informator.

W umowie prywatyzacyjnej spółki jest jednak mowa o zamiarze SP wprowadzenia spółki na giełdę. Problem w tym, że jest to tylko deklaracja, a nie konkretne zobowiązanie.

Przekazując akcje PZU bankowi PKO BP ministerstwo upiekłoby dwie pieczenie na jednym ogniu. Dzięki wysokim nadwyżkom finansowym, generowanym głównie przez PZU Życie, wzmocniłoby kapitałowo bank, który w związku z koniecznością informatyzacji i tworzenia rezerw na stare kredyty mieszkaniowe potrzebuje pilnie około 2 mld zł. Dodatkowo resort realizowałby w ten sposób dwie uchwały Sejmu, mówiące o zachowaniu narodowej kontroli nad największym polskim bankiem i ubezpieczycielem.

Najważniejszym jednak celem tej operacji jest zniechęcenie Eureko do udziału w prywatyzacji PZU. Następnym bowiem krokiem resortu byłoby doprowadzenie do fuzji tego tandemu — zresztą bardzo atrakcyjnego — z silnym, branżowym inwestorem strategicznym.

I w tym przypadku tropy prowadzą do Banku Handlowego, kontrolowanego przez Citigroup. Zabieg ten miałby zmusić Eureko, które otwarcie deklarowało zamiar zwiększenia zaangażowania kapitałowego w PZU, do odsprzedania swojego pakietu. W umowie prywatyzacyjnej zapisane jest, że naruszenie przez MSP zasady zgody obu stron na sprzedaż akcji Skarbu Państwa zwalnia Eureko i BIG BG z zakazu zbycia swojego pakietu. I o to może chodzić siłom politycznym związanym z ministerstwem skarbu.

Zagrożony prezes

Sprawa PZU powoli nabiera też kryminalnego charakteru. Jerzy Zdrzałka informuje dziennikarzy o podsłuchach w gabinetach członków władz PZU. Mówi o pogróżkach otrzymywanych przez telefon komórkowy. Do dziennikarzy docierają też informacje o rzekomych zaniedbaniach Jerzego Zdrzałki, w czasach gdy był on wiceministrem finansów w rządzie premiera Jana Olszewskiego oraz zarzut pełnienia funkcji przewodniczącego rady nadzorczej KGHM.

Jerzy Zdrzałka zapewnia, że jeśli jego odejście z PZU poprawiłoby stosunki między akcjonariuszami, gotów jest zrezygnować z pełnionych funkcji.

Sprawa jest otwarta

Nie jest jednak wcale przesądzone, że na dzisiejszym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy PZU Skarb Państwa przystąpi do realizacji swoich planów. Nadal brakuje wspólnego kandydata na przewodniczącego rady nadzorczej spółki. Przedłużenie tego stanu rzeczy o kolejny tydzień może być dla obu stron bardzo wygodne. Konsorcjum musi się zastanowić, jak w obecnej sytuacji utrzymać kontrolę nad Grupą PZU, a resort potrzebuje czasu na przygotowanie „ciężkiej artylerii”.

ZMIENNY WIATR: Joao Talone, reprezentujący Eureko, oraz Jerzy Zdrzałka, prezes PZU, zapewne nigdy nie przypuszczali, że były zarząd towarzystwa, czyli Grzegorz Wieczerzak i Władysław Jamroży, który przecież rekomendował wybór tego inwestora — wypowie im wojnę. fot. GW

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane