Bezwładność doprowadziła BZWBK do poziomów, o których najwięksi optymiści mogli tylko marzyć. W poniedziałek kurs został wyciągnięty cienką i długa białą świecą, a przez pozostałe 4 sesje tygodnia, formowały się znacznie grubsze czarne korpusy, które w równym tempie sprowadziły kurs poniżej 5 proc. od zamknięcia ubiegłego tygodnia. W układzie dziennym potwierdzone zostało wtorkowe harami bessy. Piątkowa świeca naruszyła wsparcie stromo nachylonej linii wzrostów od 7 II. Co gorsza grube świece z 11 i 12 IV (74) nie powstrzymały przeceny, co dosyć jasno sugeruje, że zarówno one, jak i ubiegłotygodniowe są elementem umiejętnie przygotowanej dystrybucji.
Z półrocznej konsolidacji w dół zdecydowanie wybił się tygodniowy ROC. Do podobnych ruchów szykują się inne tygodniowe oscylatory. Najniższą wartość od początku sierpnia osiągnął dzienny stochastic. Dodając do tego 185 proc. stopę zwrotu z inwestycji dokonanej w VIII trudno oprzeć się wrażeniu, że BZWBK czeka solidna korekta. Silne wsparcie zapewnia przełamana w I długoterminowa linia oporu, 60.