Cam Media pedałują w Polskę

Karol JedlińskiKarol Jedliński
opublikowano: 2014-02-26 00:00

Z kijem w szprychach w reklamie grupa odkuwa się na rowerach. Nextbike zdobył Lublin i liczy na kolejne miasta.

Cam Media, giełdowa grupa kojarzona głównie z branżą reklamową, coraz mocniej stawia na dywersyfikację biznesu. Podczas gdy rentowność i przychody spółki matki kuleją, coraz szybciej pedałuje Nextbike, operator systemów rowerów miejskich. W zeszłym roku spółka, działająca m.in. w Warszawie, Gdańsku i Poznaniu, miała około 7 mln zł przychodów. W tym roku będzie to kilkanaście milionów złotych.

— Wzrost będzie efektem nie tylko popularyzacji usługi w dotychczasowych lokalizacjach, ale również pochodną rozpoczęcia działalności w kolejnych miastach — tłumaczy Paweł Orłowski, członek zarządu Cam Mediów.

Nextbike podpisał właśnie kontrakt z władzami Lublina, gdzie za postawienie systemu Lubelski Rower Miejski zainkasuje ponad 5 mln zł. Przez najbliższe 5 lat Nextbike będzie dzierżawcą lubelskiego systemu na 400 rowerów i 40 stacji. W styczniu spółka zależna Cam Mediów zdobyła też kontrakt w Białymstoku. Według Pawła Ostrowskiego to nie koniec dobrych informacji. Nextbike jest w gronie faworytów m.in. w przetargach we Wrocławiu, Krakowie i Szczecinie. Spółka twierdzi, że jest gotowa na dwukołową inwazję na Polskę, bo ma kilkanaście milionów złotych na rozwój w najbliższym czasie. Ma też jednak poważnych rywali — BikeU, firma wywodząca się z Francji, ma ambicję zdobyć kilka miast dla siebie.

— Konsekwentnie robimy swoje, udowadniając, że nasze rozwiązania się sprawdzają. Zamierzamy w tym sezonie uruchomić nowe usługi, zwiększające rentowność biznesu — zapowiada Tomasz Wojtkiewicz, prezes Nextbike, przypominając, że BikeU wciąż nie ma żadnego kontraktu w Polsce.

Tymczasem Nextbike ma w kraju 3,2 tys. rowerów wobec ledwie 100 konkurencji. W perspektywie 2015 r. będą jeszcze m.in. Łódź (projekt wart 13 mln zł) czy powiększanie zasięgu systemu w Warszawie i Poznaniu.

— Ten rok zapowiada się też dużo lepiej pod kątem przychodów z reklamy. Wyedukowaliśmy rynek, mamy już kilka kontraktów na kampanie obejmujące całą sieć pojazdów. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, po raz pierwszy wykażemy porządny zysk — mówi Tomasz Wojtkiewicz.