Francuska sieć uruchamia nowy format sklepów. Szturmuje małe powierzchnie.
50 do 100 mkw. mają mieć nowe sklepy Carrefoura. Pierwszy z nich ruszył wczoraj w Warszawie, przy ulicy Świętokrzyskiej. Od pozostałych placówek sieci — poza rozmiarem — odróżnia go pomarańczowe logo.
— Nowy format pomarańczowych sklepów Carrefour Express ma umożliwić klientom zrobienie najpotrzebniejszych zakupów w pobliżu domu czy miejsca pracy — mówi Francois Vincent, dyrektor ds. franczyzy i członek zarządu Carrefour Polska.
Do tej pory franczyzowe placówki Carrefour Express musiały mieć 100-500 mkw. Ich właściciele musieli też zapewnić klientom miejsca parkingowe. Teraz Francuzi kuszą właścicieli mniejszych sklepów na osiedlach.
— Carrefour daje możliwość wybrania najdogodniejszej formy współpracy poprzez wybór konkretnego modelu sklepu franczyzowego spośród rozwijanych w Polsce — mówi Francois Vincent.
Na razie liderem w branży najmniejszych sklepów jest Żabka, należąca od kilku miesięcy do funduszu Mid Europa Partners. Ma ona prawie 2500 sklepów.
— Dziś format convenience jest zdominowany przez Żabkę. Carrefour nie znajdzie teraz na rynku zbyt wielu atrakcyjnych lokalizacji, dlatego w krótkiej perspektywie będzie to raczej projekt niszowy, bez dużego przełożenia na wyniki całej sieci. — ocenia Adam Wroczyński, ekspert Akademii Rozwoju Systemów Sieciowych.
W dłuższej perspektywie jednak może Francuzom wyjść na dobre.
— Otwieranie małych sklepów to kontynuacja strategii Carrefoura, który chce być obecny we wszystkich segmentach rynku. Projekt może się opłacić za kilka lat — mówi Adam Wroczyński.