Zgodnie z naszymi oczekiwaniami, kurs USD/PLN nie zdołał przełamać trwale poziomu 3 zł. Polska waluta, podobnie jak inni reprezentanci grona EMEA, dość wyraźnie się osłabia. W ostatnich dniach jeszcze silniej traciły turecka lira i węgierski forint. Jednocześnie kurs euro do dolara osuwa się (przy ponownie bardzo małej zmienności) w kierunku bariery 1,35. Naszym zdaniem, zostanie ona przełamana, a wspólna waluta znajdzie się w odwrocie na długie miesiące. Będzie to jednak tendencja znacznie mniej dynamiczna niż paniczne ucieczki od wspólnej waluty w czasie kulminacyjnej fazy kryzysu zadłużeniowego.
Wraz z normalizacją polityki pieniężnej w kolejnych państwach i przy kontrastujących z tymi procesami krokach ze strony EBC ponownie rosnąć będzie popularność strategii carry tradingowych, czyli bazujących na dysparytecie stóp procentowych. Niska zmienność, wygaśnięcie premii za ryzyko i skrajnie niskie stopy procentowe czynią z euro walutę idealną do zadłużania się i lokowania pożyczek w innych regionach świata. Idealny cel to np. Nowa Zelandia, której władze monetarne dokonały wczoraj już trzeciej w tym roku podwyżki stóp procentowych (przed nami trzy kolejne), a optymizm decydentów znalazł odzwierciedlenie w treści komunikatu. Rezultat to gwałtowne i trwałe umocnienie dolara nowozelandzkiego — zyskał do dolara amerykańskiego ponad 1,5 proc.