Internetowa platforma, która do tej pory skupiała się na wynajmie oraz leasingu nowych aut osobowych, dostawczych i motocykli, chce spróbować swoich sił w segmencie aut z drugiej ręki.
— Od ponad czterech lat sprzedajemy przez internet nowe auta na abonament. W tym czasie rynek wynajmu długoterminowego bardzo się rozwinął. Użytkownicy oddają samochody i wynajmują kolejne. W efekcie na rynku rośnie podaż tzw. aut pokontraktowych, które mogą służyć kolejnym osobom. Chcemy zagospodarować tę niszę — mówi Łukasz Domański, prezes Carsmile’a.
Wybór terminu wprowadzenia usługi jest nieprzypadkowy. Rosnącej podaży młodych wiekiem aut używanych na rynku towarzyszy spowolnienie gospodarcze, które według badania przeprowadzonego przez Carsmile’a jest już odczuwane przez 64 proc. osób chcących kupić auto. Słowem kluczem, które najlepiej definiuje nastroje potencjalnych nabywców, jest „niepewność”. Co czwarty badany poszukujący pojazdu musiał ostatecznie zdecydować się na zakup auta tańszego, niż planował. Spora grupa przyznała też, że musiała wstrzymać się z leasingiem czy zakupem nowego pojazdu.
Za pół ceny
— Dla takich osób wynajem auta używanego może być rozsądną alternatywą. Miesięczny abonament jest zwykle o kilkadziesiąt procent tańszy niż w przypadku zbliżonego samochodu nowego — mówi Michał Knitter, wiceprezes Carsmile’a.
Różnica w opłatach wynika z kilku czynników. Po pierwsze — wyjściowe ceny nowych samochodów trzy lata temu były znacząco niższe niż są obecnie. Po drugie — w pierwszych trzech latach auto najbardziej traci na wartości, więc będące przedmiotem nowej usługi ten największy ubytek ma już za sobą. Po trzecie — znacząco niższa wartość pojazdu oznacza mniejszy wpływ stóp procentowych na wysokość miesięcznego abonamentu. Droższe jest wprawdzie serwisowanie, za które płaci firma wynajmująca (po trzech latach częściej zdarzają się naprawy, nie ma już fabrycznych gwarancji), ale i tak jest to z nawiązką rekompensowane przez niższą wartość pojazdu.

— Obecnie na rynku nie ma nowych tanich aut, nawet najmniejsze są drogie. Dla wielu osób stały się po prostu nieosiągalne nawet w najdogodniejszych modelach finansowania, gdzie robimy wszystko, aby miesięczna rata była minimalna — mówi Michał Knitter.
Ambitne plany
Zdaniem wiceprezesa Carsmile’a wynajem aut używanych ma przed sobą przyszłość.
— Spodziewam się, że w pierwszym półroczu przyszłego roku usługa będzie się rozwijać, a już w drugim półroczu 15-20 proc. wynajmu u nas będzie przypadać na auta używane — uważa Michał Knitter.
Podkreśla, że zaletą abonamentu na auta używane jest nie tylko niższa cena, ale też krótszy okres wynajmu — rok lub dwa lata. W przypadku samochodów nowych tak krótki okres wynajmu też jest teoretycznie oferowany, ale mniej opłacalny (wynika to m.in. z dużego spadku wartości pojazdu tuż po wyjeździe z salonu).
— Jeśli ktoś nigdy wcześniej nie miał do czynienia z wynajmem, łatwiej mu będzie zdecydować się na roczny okres umowy niż na trzy lata opłacania abonamentu — uważa Michał Knitter.
Auta używane mają jeszcze inną zaletę — są dostępne. W przypadku aut nowych sytuacja wprawdzie zaczęła ostatnio się poprawiać, ale nadal jest daleka od tej sprzed pandemii. Obliczany przez Carsmile’a uśredniony czas produkcji samochodów, czyli okres oczekiwania na pojazd zamówiony według indywidualnej konfiguracji, dla całego rynku aut osobowych w Polsce wynosi obecnie około 10 miesięcy.
Warto zaznaczyć, że pomysł leasingowania czy wynajmowania w abonamentowej formie młodych aut używanych nie jest innowacją. Na rynku działa kilka podmiotów oferujących takie rozwiązania, m. in. Arval czy Automarket, ale skala tej działalności była do tej pory niewielka.
— To się jednak zmienia. Sytuacja gospodarcza wymusza na usługodawcach zmianę podejścia. Na rynku będzie pojawiać się coraz więcej podobnych rozwiązań. Fakt, że za oferowanie w abonamencie aut używanych wziął się Carsmile — spółka uważana za jednego z największych sprzedawców aut online — jest wyraźnym potwierdzeniem tej tendencji — mówi Arkadiusz Zaremba, szef platformy OtomotoKlik.
Rynek samochodów w Polsce szybko się zmienia. Zmiany dotyczą nie tylko formuły sprzedaży aut nowych, ale także używanych. To dobrze, bo w dobie kryzysu każda nowa inicjatywa, szczególnie w zakresie finansowania, godna jest nie tylko pochwały, ale przede wszystkim zainteresowania. Świat powoli odchodzi od posiadania na rzecz użytkowania. Dotyczy to oczywiście nie tylko rynku samochodów, ale właśnie w przypadku nich ze względu na wysoki koszt zakupu znaczenie tej formuły będzie się zwiększać. Dlatego Carsmile’owi należą się gratulacje. Innowacyjność to klucz do sukcesu.
