Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego uzyskali informację o łapówkarskiej propozycji złożonej przez asesora komornika z jednej z bydgoskich kancelarii komorniczych. Jak ustalili funkcjonariusze CBA, miał on żądać od jednego z biznesmenów łapówki w wysokości 15 proc. egzekucji komorniczej opiewającej na kwotę 600 tys. zł, w zamian za dalsze nieegzekwowanie wierzytelności.
Wcześniej zajęto już nieruchomość biznesmena o wartości 200 tys. zł. Za 90 tys. zł łapówki asesor komorniczy obiecywał nie tylko zaprzestać teraz egzekucji, ale też "chronić" biznesmena w przyszłości przed ewentualnymi dalszymi egzekucjami długów z kont firmy lub poprzez niezabezpieczanie towarów i w ten sposób nie przeszkadzać w prowadzeniu interesów.
Agenci CBA zbierali informacje i dowody, szczegółowo przygotowywali się do przeprowadzenia operacji kontrolowanego wręczenia łapówki.
Do realizacji sprawy doszło na terenie Bydgoszczy. Akcję przeprowadzili wspólnie funkcjonariusze CBA z Warszawy i z Delegatury w Gdańsku.
Tam, w jednym z mieszkań, doszło do przyjęcia 60 tys. zł łapówki. Pieniądze, odpowiednio przygotowane i podzielone na 6 pakietów, zostały przyjęte przez asesora komornika z jednej bydgoskich kancelarii, Janusza Ch. i kierowcę z tej samej kancelarii komorniczej, Krzysztofa R., który podawał się za asesora komorniczego. Kolejne 30 tys. zł miało do nich trafić już po umorzeniu tej egzekucji komorniczej.
Gdy obaj mężczyźni wyszli z mieszkania i wsiedli do
zaparkowanego Citroena, zostali zatrzymani przez agentów CBA. W trakcie
przeszukania funkcjonariusze odnaleźli schowaną w kieszeniach Krzysztofa R. całą
kwotą wziętej przez nich łapówki. O charakterze zarzutów, jakie zostaną
przedstawione zatrzymanym mężczyznom, zadecyduje prokuratura.