Choć śledczy biorą transakcję pod lupę, zarząd Kompanii Węglowej zgadza się sprzedać kopalnię szkockiej spółce Gibson.
Zagęszcza się atmosfera wokół sprzedaży kopalni węgla kamiennego Silesia w Czechowicach-Dziedzicach, należącej do Kompanii Węglowej (KW). 3 marca komisja przetargowa wybrała na jej nabywcę spółkę Gibson Group International (GGI) z Glasgow, kontrolowaną przez Thomasa Gibsona. Do akcji wkroczyli funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Nie zważając na to, zarząd KW podjął wczoraj decyzję o sprzedaży kopalni Gibsonowi.
Zbigniew Madej, rzecznik KW, oficjalnie potwierdził, że CBA zażądało wszelkich dokumentów dotyczących sprzedaży Silesii.
— Funkcjonariusze zażądali przedstawienia dokumentów związanych z prywatyzacją kopalni, analiz przedprywatyzacyjnych, prospektu — mówi Zbigniew Madej, rzecznik KW.
Wyjaśnia, że to nie prywatyzacja, ale sprzedaż zorganizowanej części przedsiębiorstwa.
— Wycenę kopalni przygotowała wybrana w przetargu firma doradcza PricewaterhouseCoopers. W naszej ocenie procedury były prawidłowe — dodaje rzecznik KW.
Szkocka firma o kapitale — jak ujawnił „PB” — sto funtów wystartowała w przetargu jako jedyna. Zaoferowała 205 mln zł przy cenie wywoławczej 111,5 mln zł. Ustaliliśmy na podstawie jej bilansu, że ma ujemne kapitały własne (-121 tys. GBP w 2006 r.) i żadnego majątku trwałego. Do 2005 r. działała jako The UK Russian Company. Według źródeł „PB”, komisja przetargowa nie sprawdzała źródła pochodzenia kapitału ani standingu finansowego GGI.
Według naszych informacji, kulisy sprzedaży kopalni bada także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW). Trudno się dziwić. Kopalnia Silesia, posiada ogromne zasoby węgla, w których udostępnienie trzeba jednak bardzo dużo zainwestować. Zdaniem ekspertów, bez tych inwestycji może być np. znakomitym miejscem do składowania niebezpiecznych odpadów.
Kompania Węglowa (KW) wystawiła na przetarg Silesię jesienią ubiegłego roku. Kopalnia miała straty, a związkowcy domagali się jej sprzedaży zagranicznemu inwestorowi. Przekonali do tego pomysłu zarząd KW i resort gospodarki. Jeszcze zanim przetarg został rozstrzygnięty, dogadali się z GGI w sprawie pakietu socjalnego dla załogi.