CBA dostanie podatników na tacy

Centralne Biuro Antykorupcyjne zażyczyło sobie i uzyska łatwy i pełny dostęp do czarnej listy dłużników podatkowych

Ministerstwo Finansów (MF) kończy prace nad projektem listy podatkowych dłużników. Od 2016 r. na czarną listę mają trafiać ci, których prawomocne zadłużenie wobec fiskusa przekroczy 500 zł rocznie (na koniec 2013 r. takich osób było ponad 0,5 mln). Resort finansów twierdzi, że dzięki niej zwiększy się bezpieczeństwo obrotu gospodarczego.

RENTGEN DEKLARACJI:
Zobacz więcej

RENTGEN DEKLARACJI:

Kierowane przez Pawła Wojtunika CBA chce mieć bezpośredni i pełny dostęp do listy dłużników podatkowych, aby skuteczniej kontrolować m.in. oświadczenia majątkowe. Tomasz Pikuła

Zgoda ministerstwa...

Lista fiskusa będzie automatycznie i za darmo udostępniana biurom informacji gospodarczej (BIG), które zrewanżują się resortowi swoimi zasobami. Pełny dostęp do listy dłużników podatkowych dostaną też prokuratury i sądy. To jednak nie wszyscy chętni. Tego samego życzy sobie Centralne Biuro Antykorupcyjne (CBA).

Maciej Klepacz, wiceszef biura, napisał do MF, że CBA powinno mieć taki sam łatwy dostęp do listy, jak prokuratura i sądy, bo dzięki temu funkcjonariusze będą mogli skuteczniej wykonywać zadania.

Prośbę CBA zaakceptowała Agnieszka Królikowska, wiceminister finansów i szefowa kontroli skarbowej. „Uwaga CBA zostanie uwzględniona. Projekt założeń zostanie uzupełniony o umożliwienie ułatwionego sposobu wyszukiwania również szefowi CBA” — czytamy w odpowiedzi Agnieszki Królikowskiej dla CBA.

...obawy biznesu

Zdaniem Macieja Grelowskiego, szefa rady głównej BCC, rozszerzanie grupy podmiotów z uprzywilejowanym dostępem do listy nie jest słuszne.

— Oczywiście jestem za piętnowaniem opornych dłużników, lecz obawiam się, że pozwolenie CBA na nieograniczony dostęp do listy to umożliwienie mu chodzenia na skróty. Często jest tak, że organ skarbowy patrzy na to, co w danej sprawie zrobi organ ścigania, i odwrotnie. Takie wzajemne oddziaływanie fiskusa i CBA wobec dłużników to nie tylko straszak, może też prowadzić do szykan wobec podatników, a nie do zwiększenia bezpieczeństwa obrotu gospodarczego — uważa Maciej Grelowski.

Nikt poza prokuraturą, sądami i CBA nie będzie tak uprzywilejowany. Osoby fizyczne czy firmy chcące sprawdzić interesujących ich przedsiębiorców nie uzyskają łatwego i automatycznego dostępu do listy. Chcąc poznać fiskalne długi potencjalnych kontrahentów, będą musiały znać ich numery PESEL, NIP i REGON. Mało tego, kto zechce zapoznać się z długiem osoby fizycznej, będzie musiał uzyskać… jej zgodę (za sprawdzenie takiej osoby bez jej zgody będzie grozić 10 tys. zł kary). © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / CBA dostanie podatników na tacy