CBA sprawdza Trzebinię

PJ
opublikowano: 2009-02-09 00:00

Fiskus twierdzi, że rafineria prawidłowo rozliczała się z akcyzy. Prokuratura szuka jednak dowodów na to, że było inaczej.

Fiskus twierdzi, że rafineria prawidłowo rozliczała się z akcyzy. Prokuratura szuka jednak dowodów na to, że było inaczej.

Do siedziby Ministerstwa Finansów (MF) weszli w piątek funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA) i zażądali dokumentów Rafinerii Trzebinia — podała TVP Info. Działali na polecenie krakowskiego oddziału Prokuratury Krajowej w związku ze śledztwem w sprawie nieprawidłowości fiskalnych w Rafinerii Trzebinia. Funkcjonariusze mieli zażądać wydania dokumentów należącej do PKN Orlen rafinerii.

Według prokuratora Marka Wełny, chodzi o wyłudzenie podatku akcyzowego od skarbu państwa. Łączna kwota wyłudzeń ma sięgać ponad 100 mln zł. Dokumenty mają pomóc w sformułowaniu aktu oskarżenia.

Wcześniej na polecenie krakowskiej prokuratury CBA przeszukało siedzibę krakowskiego Urzędu Kontroli Skarbowej. Prokuratorzy przesłuchali także jej pracowników. Wszystkie te działania zostały podjęte w związku z przypuszczeniem, że urzędnicy skarbowi dokonali nierzetelnej kontroli rozliczeń Rafinerii Trzebinia z podatku akcyzowego. Wbrew wcześniejszym twierdzeniom prokuratury, ustalili, że w okresie od 2002 r. do kwietnia 2004 r. w rafinerii nie doszło do uszczupleń podatkowych na kwotę 764 mln zł. W czerwcu 2006 r. zarzut narażenia skarbu państwa na straty tej właśnie wysokości usłyszał Grzegorz Ślak, prezes Rafinerii Trzebinia w latach 2002-05.

— Sprawa jest zamknięta. Prawidłowość rozliczeń potwierdził nie tylko Urząd Kontroli Skarbowej, ale także Wojewódzki Sąd Administracyjny — mówi Grzegorz Ślak.