Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego wkroczyli wczoraj do biur zarządu Krajowej Spółki Cukrowej (KSC). CBA zatrzymało komputery i dokumenty należące do prezesa KSC i jednego z członków zarządu.
— Działania CBA odbywają się w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Toruniu, które dotyczy działania na szkodę KSC. Z uwagi na specyfikę śledztwa nie udzielamy więcej informacji — mówi Artur Krause, rzecznik toruńskiej prokuratury.
Sprawy nie komentuje też spółka.
Nieoficjalnie wiadomo, że CBA zarekwirowało dokumenty dotyczące kontraktu z siedlecką spółką zajmującą się dystrybucją cukru.